17/08/2026
Zrobić coś w stylu TrusKartkowa, ale… trochę mniej po TrusKartkowemu 😂
Bo przecież warstwy, koronki, przestrzenność i mnogość detali to niemal mój znak rozpoznawczy. A tutaj zamawiający — para świadków — poprosiła o kartkę bardziej delikatną i mniej warstwową.
Takie projekty są dla mnie wyzwaniem — kiedy trzeba trochę „odjąć”, ale jednocześnie nie zgubić tego, co sprawia, że kartka nadal ma swój charakter. 🥰
Najważniejsze jednak, że kartka spełniła swoją rolę, a klientka była zadowolona. ❤️
I wiecie co? Chyba muszę przyznać, że czasem warto zejść ze swojej utartej ścieżki. Nawet jeśli po drodze człowiek kilka razy łapie się za głowę i myśli:
„Ale jak to… bez kolejnej warstwy?!” 🤣
A Wy jak myślicie — udało mi się tym razem powściągnąć moje zamiłowanie do warstw? 😁💗
[marka własna]