11/08/2026
Czy rzeźba kameralna sprzed ponad sześciu dekad może wciąż zaskakiwać formą i wyznaczać trendy? Pełnia lata i mocne słońce sprzyjają odważnym decyzjom, a w polskim wzornictwie rzadko spotyka się tak wyraziste i energetyczne zestawienia.
🫴Kobieta egzotyczna projektu Lubomira Tomaszewskiego z 1961 roku to bezdyskusyjna ikona nurtu New Look. Spośród wszystkich ówczesnych twórców, to właśnie ten projektant stworzył najwięcej intrygujących przedstawień kobiecych. Rzeźba ta charakteryzuje się niezwykle miękką, organiczną formą. Jej unikatowość polega na tym, że z każdej ze stron figura prezentuje się zupełnie inaczej, nieustannie wodząc wzrok nowymi proporcjami i płynnymi liniami. Zatrzymana w ruchu postać, ubrana w zwiewną szatę, z elegancją kroczy przed siebie, delikatnie podtrzymując dłonią naczynie na głowie.
🧡Intensywnie pomarańczowa barwa, która jeszcze dokładniej podkreśla rzeźbiarską bryłę. Ten wibrujący kolor wyostrza każdy profil i detal, sprawiając, że organiczna forma staje się wybitnie czytelna i zyskuje fascynujący, nowoczesny wyraz. Zaskakujące zmiany kształtu z różnych perspektyw doskonale oddają fotografie, a figurka zmienia kolor w zależności od oświetlenia (ciepłe podbija kolor pomarańczowy, zimne lekko go ochładza). Czern jest tylko małym akcentem, który podkresla biel porcelany.
🖌Tworzenie tak płynnych, niesymetrycznych kształtów wymaga ogromnej wiedzy i cierpliwości. To nie jest masowa produkcja, lecz prawdziwe rzemiosło artystyczne, w którym każdy detal ma znaczenie. Figurki są precyzyjnie odlewane w gipsowych formach, jednak to dopiero początek ich długiej drogi. Zanim porcelanowa figurka zyska swój ostateczny wygląd, przechodzi przez staranny, ręczny retusz, szkliwienie oraz kilka wymagających etapów wypału w ekstremalnie wysokich temperaturach. Na samym końcu nasze malarki z uwagą nakładają ten energetyczny, nasycony kolor na porcelanę, by po wypaleniu uzyskać intensywnie pomarańczową barwę.
Jak odbieracie tak nasycone barwy we wzornictwie, wolicie wpuścić do wnętrza ten wibrujący pomarańcz, czy Wasze serca biją mocniej dla stonowanych kolekcji?