16/08/2026
O autentyczności i zdjęciach…
Nie będę udawać, że nie poczułam się adresatką pewnych słów. 😉 Dlatego tylko kilka słów od siebie.
Tak, korzystam z możliwości, jakie daje dziś AI i nowoczesna technologia. Obrabiam zdjęcia, poprawiam światło, tło, kompozycję czy estetykę kadru. Nie pozwalam jednak ingerować w sam produkt. Nie zmieniam jego kształtu, kolorów, kamieni, ich ilości czy wyglądu tylko po to, żeby na zdjęciu wyglądał „lepiej”.
Bo dla mnie autentyczność zaczyna się właśnie tutaj — od tego, że to, co pokazuję na zdjęciu, jest tym, co klient rzeczywiście otrzyma.
Czy moje zdjęcia mają być ładne? Oczywiście, że tak. 😊 Skoro mamy dziś narzędzia, które pozwalają pokazać rękodzieło w estetyczny i profesjonalny sposób, dlaczego miałabym z nich nie korzystać?
Nasze produkty — czy są to candleboxy, dekoracje czy biżuteria — zawsze powstają z materiałów, których jakość i pochodzenie sprawdzamy przed zakupem. Dbamy o to, co trafia w ręce naszych klientów, bo piękne zdjęcie nie może być ważniejsze od jakości produktu.
Technologia się zmienia i chyba nie ma w tym nic złego. Praktycznie każda branża korzysta dziś z nowych możliwości — od fotografii, przez marketing, aż po projektowanie i sprzedaż.
Niech więc pierwszy rzuci kamieniem ten, kto nigdy nie skorzystał z żadnego nowoczesnego technologicznego ułatwienia. 😉
Ja wolę korzystać z tego, co daje nam współczesny świat, a jednocześnie pozostać uczciwa wobec swoich klientów. ❤️
Dodałam do galerii kilka oryginalnych zdjęć naszych ostatnich produktów, obrobionych jedynie edytorem w telefonie, by pokazać, że nasz produkt jest realny, a nie wymyślony przez AI.