10/08/2026
Coś ewidentnie poszło nie tak 🤦🏼♀️
Wyjmując paczkę z bukietem z paczkomatu wyrwało mi się od razu kilka siarczystych słów bo paczka była cała ostreczowana.
Wtedy wiem od razu, że albo instrukcja pakowania nie została przeczytana albo karton został uszkodzony i zrobiono to na sortowni.
To co zobaczyłam po zdjęciu folii z paczki coraz bardziej mną wstrząsnęło.
Odkryłam, że bukiet został wstawiony jak gdyby nigdy nic do wazonu z wodą! 🤦🏼♀️🤯😱
Kwiaty były okropnie mokre i choć początkowo łudziłam się, ze uda mi się je osuszyć z chwili na chwilę wyglądały coraz gorzej. Uratowałam eukaliptus, gipsówkę i trochę płatków róż.
Chcecie wiedzieć co poszło nie tak?
Ja do tej pory łapię się za głowę jak do tego doszło.
Mimo tego, że instrukcja została przeczytana, Pan Młody został namówiony przez florystkę na taki sposób pakowania choć wiadomo było, że paczka będzie wysyłana.
Zawinił pośpiech, pewnie zmęczenie, brak wcześniejszej rezerwacji aby na spokojnie się przygotować do pakowania oraz „delikatny” brak wyobraźni.
Państwo Młodzi następnego dnia sami przywieźli kwiaty do uzupełnienia bo okazuje się, że mieszkają w tym samym mieście 😅. Kurtyna.
Zupełnie nie mam do nich pretensji, po ślubie naprawdę nie ma głowy do takich rzeczy i jestem pewna, że powstanie piękny obraz tylko po co te nerwy 😅?
Dodatkowo sytuacja miała miejsce chwile przed moim wystąpieniem w TV, możecie sobie tylko wyobrazić co czułam 😅
Jedno jest pewne, Młodzi będą mieli co wspominać patrząc na ten obraz 🤭🤪😅.