17/01/2026
Moje babcine diy z serii ,,Przyjemności dla malucha”❤️
Nie pytajcie jaka była reakcja domowników na widok miski śniegu w kuchni😉
Ale od kiedy spadł pierwszy śnieg, to wiedziałam, że muszę zrobić bałwana. Z resztek włóczki, kawałków żywopłotu, deski z łazienki, płotka z actiona i mojego rozpędu powstały dwa bałwanki. No cóż, wszystko u mnie jest razy dwa, nawet podczas robienia zakupów w większości przypadków lądują w koszyku pary produktów. Nie poradzę… tak już mam 😁
Najważniejsze, że niespodzianka się udała, Bartek jeszcze wieczorem siedział i wcinał rogaliki z bałwankami, a pierwsze kroki dzisiaj z rana również skierował do kuchni. Radość ma podwójna, jak to u mnie 😉
Pijąc poranną kawę z bałwankami stwierdziłam, że wypadałoby nadać im jakieś imiona, ale kompletnie nie mam pomysłu. Może Wy macie jakieś fajne propozycje, które Wam przyszły do głowy na ich widok? Będzie mi miło wybrać je spośród Waszych propozycji 🤗
Jeśli macie wyłączony dźwięk do wyświetlanych postów, to włączcie go na chwilę i posłuchajcie słów tej pięknej piosenki, która w stu procentach oddaje moje zdanie w kwestii domu😍
Ściskam mocno, z ciekawością czekam na Wasze propozycje imion dla naszych cudacznie i życzę pięknego dnia ❤️