NASZ Marynin

NASZ Marynin W latach 1975–1998 miejscowość należała administracyjnie do województwa chełmskiego. Wieś jest sołectwem w gminie Siedliszcze.

Według Narodowego Spisu Powszechnego (III 2011 r.) liczyła 233 mieszkańców i była dziewiątą co do wielkości miejscowością gminy. Marynin to wieś w Polsce, należąca do gminy Siedliszcze w województwie lubelskim, powiecie chełmskim. Leży przy drodze krajowej nr 12, około 18 km na zachód od Chełma, i jest sołectwem gminy

📸 Kolejna fotografia z przeszłościEDIT; Do chwili obecnej rozpoznane osoby to: Leszek Kozioł,Jerzy Podkański, Kazimiera ...
29/08/2026

📸 Kolejna fotografia z przeszłości
EDIT; Do chwili obecnej rozpoznane osoby to: Leszek Kozioł,
Jerzy Podkański, Kazimiera Grądkowska( z domu Wanarska), Celina Wanarska,Ryszard Podkański, Wacław Wanarski, Maria Wanarska.

Na zdjęciu widzimy uroczystość ślubną oraz prawdopodobnie mieszkańców Krowicy. Niestety nie wiem w którym roku wykonano tę fotografię.

Być może ktoś z Państwa rozpoznaje parę młodą, członków rodziny lub pozostałych uczestników uroczystości? Zachęcamy do dzielenia się informacjami i wspomnieniami w komentarzach. Każde rozpoznane nazwisko pomoże nam odtworzyć historię tego zdjęcia i ocalić kolejny fragment lokalnej pamięci. ❤️

Kogo rozpoznajecie na tej fotografii? Zgaduj-zgadula♥️

📜 Zobowiązanie Józefa Zająca z 1922 rokuPrezentujemy kolejny wyjątkowy dokument dotyczący historii Marynina, odnaleziony...
27/08/2026

📜 Zobowiązanie Józefa Zająca z 1922 roku

Prezentujemy kolejny wyjątkowy dokument dotyczący historii Marynina, odnaleziony podczas prowadzonej przeze mnie kwerendy w Archiwum Państwowym w Lublinie Oddział w Chełmie.

Dokument pochodzi z 1922 roku i został zatytułowany „Zobowiązanie”. Józef Zając, mieszkaniec kolonii Marynin w gminie Siedliszcze, zobowiązał się udostępnić lokal na potrzeby szkoły w kolonii Marynin. Lokal składał się z jednego pokoju, a uzgodniona opłata za cały rok wynosiła 30 tysięcy marek, płatnych z góry.

Ten ponad stuletni zapis jest cennym świadectwem początków działalności oświatowej w naszej miejscowości. Pokazuje również, że zanim szkoła otrzymała własną siedzibę, nauka mogła odbywać się w pomieszczeniach udostępnianych przez mieszkańców Marynina.

Źródło: Archiwum Państwowe w Lublinie Oddział w Chełmie, zespół „Inspektorat Szkolny w Chełmie”, nr 36/13/0.

EDIT:Na zdjeciu rozpoznane zostały: Mariola Łokińska,Krysia Sadczuk, Krysia Szaruga, Hanna Jarzębska,Sadczuk Krystyna,Sa...
25/08/2026

EDIT:
Na zdjeciu rozpoznane zostały: Mariola Łokińska,Krysia Sadczuk, Krysia Szaruga, Hanna Jarzębska,Sadczuk Krystyna,Sadowska Halina,Elżbieta Szelest,Halina Sochaj,Lila Grzywna,Andrzej Haba, Lila Duda, Grądkowska......,Halina Oleszczuk, Asia Haba, Bożena Jarzębska,Leszek Duda, Halina Gorazda, Halina Adamiec, nauczycielka-Helena Błocka oraz Maria Haba, zdjecie wykonane około 1964-65, rocznik urodzenia osób- uczniów ze zdjęcia 1952-1955.

📚 Kolejne zdjęcie sprzed szkoły w Maryninie

Dziś udostępniam kolejną niezwykle cenną fotografię wykonaną przed budynkiem dawnej szkoły w Maryninie. Niestety nie znam dokładnego roku jej powstania ani nazwisk osób znajdujących się na zdjęciu.
Widzimy liczną grupę dzieci wraz z nauczycielkami- jedna z nich to Maria Haba. Uczniowie zostali ustawieni w kilku rzędach na schodach prowadzących do szkoły. Za nimi widoczny jest drewniany budynek z szerokimi, dwuskrzydłowymi drzwiami. Uwagę zwraca jego konstrukcja: ściany wykonane z poziomo ułożonych drewnianych bali lub desek, osadzone na ceglanej, częściowo otynkowanej podmurówce. Schody są proste, szerokie i pozbawione poręczy.

Ubiór dzieci może wskazywać na lata po II wojnie światowej XX wieku.

Dziewczynki ubrane są w sukienki, spódnice, sweterki i bluzki z kołnierzykami. Niektóre mają we włosach duże, jasne kokardy. Widać także charakterystyczne krótkie fryzury oraz włosy zaplecione w warkocze. Chłopcy mają koszule, swetry, marynarki oraz krótkie spodnie. Część dzieci jest w sandałach, inne w prostych półbutach. Stroje są skromne, ale wyraźnie odświętne – możliwe, że fotografia została wykonana z okazji zakończenia roku szkolnego, szkolnej uroczystości albo wizyty fotografa.

Czy ktoś z Państwa rozpoznaje dzieci lub nauczycielki znajdujące się na zdjęciu? Może pamiętacie, jak w tamtym czasie wyglądała szkoła i jej wejście? Czy charakterystyczne schody, drzwi albo sposób ubierania pozwolą komuś ustalić przybliżony rok wykonania fotografii?

Każda informacja, nazwisko i wspomnienie mogą pomóc nam odtworzyć kolejny fragment historii szkoły oraz mieszkańców Marynina. Zachęcam do przyjrzenia się twarzom – być może są wśród nich Wasi rodzice, dziadkowie albo inni bliscy. ❤️
JEŚLI MOGĘ PROSIĆ KOGOŚ O POPRAWĘ JAKOŚCI ZDJĘCIA TO BĘDĘ NIEZMIERNIE WDZIĘCZNA. POZDRAWIAM OBSERWATOWRÓW STRONY.

🏫 Pierwsza karta kroniki Szkoły Podstawowej w MaryninieDziś dzielę się z Państwem wyjątkowym dokumentem – pierwszą kartą...
24/08/2026

🏫 Pierwsza karta kroniki Szkoły Podstawowej w Maryninie

Dziś dzielę się z Państwem wyjątkowym dokumentem – pierwszą kartą kroniki szkoły w Maryninie, na której zapisano początki jej powstania oraz najważniejsze informacje dotyczące budynku szkolnego.

Jak czytamy w kronice, do 1929 roku w Maryninie nie było szkoły. Dzieci z kolonii Marynin, Brzezin i okolicznych miejscowości musiały uczęszczać do szkół w Siedliszczu lub Pawłowie. Budowę własnej szkoły rozpoczęto w 1927 roku na pograniczu kolonii Marynin i Brzezin. Budynek został oddany do użytku w 1929 roku.

Szkoła składała się z dwóch izb lekcyjnych i korytarza. Na poddaszu znajdowały się dwa pokoje oraz kuchnia przeznaczone dla nauczycieli. W 1936 roku przy szkole założono ogród owocowy, który w kolejnych latach był stopniowo rozbudowywany.

Kronika wymienia także kolejnych kierowników szkoły i opisuje wykonywane przez nich prace. Po zakończeniu II wojny światowej przy szkole wybudowano budynek gospodarczy oraz wykonano część ogrodzenia. W następnych latach otynkowano kolejne ściany budynku, naprawiono i oszklono otwory okienne, postawiono piec kaflowy, wykonano lamperię, oszalowano część północnej ściany, a także zabezpieczono i pomalowano dach.

Ta niepozorna, ręcznie zapisana karta pozwala nam dziś odtworzyć początki szkoły, która przez wiele lat była miejscem nauki, pracy i spotkań kolejnych pokoleń mieszkańców Marynina i okolic.

Być może ktoś z Państwa pamięta czas spędzony w budynku Szkoły, uczył się w nim albo zna związane z nim rodzinne historie? Zachęcam do dzielenia się wspomnieniami i fotografiami. Każda taka opowieść jest cenną częścią historii naszej miejscowości. ❤️

📜 Źródło: pierwsza karta Kroniki Szkoły Podstawowej w Maryninie.

Kolejna fotografia związana z historią rodziny Rudzików z MaryninaNa prezentowanym zdjęciu znajduje się Stanisław Rudzik...
22/08/2026

Kolejna fotografia związana z historią rodziny Rudzików z Marynina

Na prezentowanym zdjęciu znajduje się Stanisław Rudzik wraz z żoną Natalią oraz dziećmi: Genowefą, Heleną, Marianną i Tadeuszem.
O Stanisławie Rudziku wspominałam już wcześniej na stronie „Nasz Marynin”. Przed I wojną światową został wcielony do armii rosyjskiej, gdzie jako muzyk grał w orkiestrze carskiej. Jego instrumentem był klarnet. W latach 20. XX wieku należał także do orkiestry działającej w Siedliszczu.
Dzisiaj możemy zobaczyć go w zupełnie innej odsłonie – nie w mundurze ani w gronie muzyków, lecz razem z najbliższą rodziną. Takie fotografie mają szczególną wartość, ponieważ za znanymi nam nazwiskami i wydarzeniami pozwalają dostrzec codzienne życie mieszkańców dawnego Marynina.

Zdjęcie otrzymałam od pani Elżbiety Adamiec, wnuczki Stanisława Rudzika. Serdecznie dziękuję za jego udostępnienie i możliwość opublikowania na stronie „Nasz Marynin”.
Jeżeli ktoś z Państwa posiada dodatkowe informacje o rodzinie Rudzików lub potrafi określić przybliżony rok wykonania fotografii, serdecznie zapraszam do podzielenia się wspomnieniami w komentarzach.

📜 Niezwykły dokument z historii szkoły w MaryninieOd pewnego czasu osobiście prowadzę w Archiwum Państwowym w Lublinie, ...
21/08/2026

📜 Niezwykły dokument z historii szkoły w Maryninie

Od pewnego czasu osobiście prowadzę w Archiwum Państwowym w Lublinie, Oddziale w Chełmie, kwerendę dokumentów dotyczących historii szkoły w Maryninie. Podczas przeglądania materiałów archiwalnych odnalazłam między innymi prezentowane dziś pismo, sporządzone 1 czerwca 1945 roku przez Zarząd Gminny w Siedliszczu i skierowane do Inspektora Szkolnego w Chełmie.

Poinformowano w nim, że sowieccy telefoniści zajęli na swoje potrzeby budynek szkolny w Maryninie. Uniemożliwiło to prowadzenie nauki, ponieważ do budynku przywieziono różnego rodzaju materiały, w tym również materiał wybuchowy. Z dokumentu wynika także, że wcześniej zajmowali oni lokal w prywatnym domu, który opuścili po dokonanym na nich napadzie.

To krótka, lecz niezwykle wymowna opowieść o powojennych losach naszej miejscowości. Pokazuje, z jakimi trudnościami mierzyli się wówczas mieszkańcy Marynina, nauczyciele i dzieci próbujące powrócić do nauki po zakończeniu wojny.

Pismo podpisał ówczesny wójt gminy Michał Makowski.

Prowadzona przeze mnie kwerenda pozwala stopniowo odkrywać kolejne, często dotąd nieznane fragmenty historii szkoły oraz całego Marynina. Każdy odnaleziony dokument jest cennym świadectwem przeszłości naszej małej ojczyzny. Kolejnymi znaleziskami będę sukcesywnie dzieliła się na stronie Nasz Marynin.

Źródło: Archiwum Państwowe w Lublinie, Oddział w Chełmie, zespół nr 36/37/0 „Akta gminy Siedliszcze”.

Zagadka. Kogo skrywa to zdjęcie?
17/08/2026

Zagadka. Kogo skrywa to zdjęcie?

Zapach żniw… 🌾💜Siedzę właśnie wśród lawendy na Lawendowy zgórek. W oddali słychać skrzeczenie żab, ale dziś to nie ono p...
01/08/2026

Zapach żniw… 🌾💜

Siedzę właśnie wśród lawendy na Lawendowy zgórek. W oddali słychać skrzeczenie żab, ale dziś to nie ono przyciąga moją uwagę. Dziś powietrze wypełnia zapach świeżo skoszonego zboża. Zapach żniw. Taki sam jak ten, który pamiętam z dzieciństwa.

Wystarczy zamknąć oczy, by znowu zobaczyć pola pełne snopków, poczuć zapach ziarna, słomy i kurzu unoszącego się nad ścierniskiem. Przypominają mi się dłonie obolałe od sznurka snopowiązałki, który nieraz wbijał się w skórę podczas ustawiania snopków w dziesiątki. Dziś trudno uwierzyć, że dla dziecka była to codzienność.

Do dziś pamiętam dzień, kiedy miałam może dziesięć lat. Rodzice pojechali kosić pszenicę na Dolinach– tata prowadził ciągnik, mama pracowała przy snopowiązałce. A ja sama ustawiłam czterdzieści arów owsa w dziesiątki na polu obok Franciszka Ćwikły . Kiedy wrócili i mnie pochwalili, czułam ogromną dumę. Dla dziecka nie było większej nagrody niż słowa uznania od rodziców.

Nigdy nie zastanawiałam się wtedy, czy to ciężka praca. To było po prostu nasze życie. Wspólna praca, wspólna odpowiedzialność i wspólne budowanie gospodarstwa. Bywało trudno, bywało bardzo ciężko, ale byliśmy razem. Każdy miał swoje zadanie i każdy wiedział, że jest potrzebny.

Dziś pola nadal złocą się zbożem, ale ludzi na nich prawie nie widać. Maszyny wykonały ogromną pracę za człowieka i wiem, że dzięki nim rolnikom jest lżej. Świat się zmienia i to naturalne.

A jednak, gdy wieczorem niesie się ten charakterystyczny zapach żniw, wracają wspomnienia. I choć nie chciałabym wrócić do tamtej ciężkiej pracy, z ogromnym sentymentem wracam myślami do tamtych chwil. Do ludzi, do rodzinnej bliskości, do prostego życia, w którym największą wartością było bycie razem.

Czy Wy również macie jakiś zapach, który w jednej chwili potrafi przenieść Was do czasów dzieciństwa? 💜🌾

Adres

Marynin
22-130

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy NASZ Marynin umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij