Udziergana

Udziergana Haft krzyżykowy, szydełkowanie, robótki na drutach wszystko to dzieło moich rąk "Fantazja to naturalny aspekt ludzkich działań. Wręcz przeciwnie.

Na pewno nie niszczy rozumu, ani go nawet nie obraża; nie stępia też apetytu na prawdę naukową i nie zaciera jej postrzegania. Im bystrzejszy i trzeźwiejszy umysł, tym wspanialsze będzie snuł fantazje."
/J.R.R.Tolkien, Opowieści z Niebezpiecznego Królestwa/

Moją fantazją jest każda z rzeczy które robię. W każdą z nich wkładam mnóstwo serca, z każdą daję cząstkę siebie...

04/04/2026
Tworzy się...Pierwszy kardigan dla mojej Lili.Ma być ciepły więc wykorzystałam włóczkę Drops Andes. Tył już skończony, t...
21/03/2026

Tworzy się...
Pierwszy kardigan dla mojej Lili.

Ma być ciepły więc wykorzystałam włóczkę Drops Andes.

Tył już skończony, teraz na druty wskoczyły oba przody.

Małą choróbsko bardzo osłabia. Albo ma mega power, albo go traci i wtedy są tulisie, albo i sen. A że jest nie odkładaln...
12/03/2026

Małą choróbsko bardzo osłabia. Albo ma mega power, albo go traci i wtedy są tulisie, albo i sen. A że jest nie odkładalna to wykorzystuję ten czas na robienie jej opaski (poprzednią którą zrobiła nie chce nosić).
Także jedziemy. I niech nas te chorosby już opuszczą, bo to jest jakaś masakra w ostatnim czasie 🤦‍♀️😔

🙂

Korzystając z pięknych krajobrazów, udało się w końcu zrobić sesję kompletowi, który powstał z włóczki od KnitAnki. Komp...
04/03/2026

Korzystając z pięknych krajobrazów, udało się w końcu zrobić sesję kompletowi, który powstał z włóczki od KnitAnki. Komplet od dawna był w użyciu, ale jakoś nie było okazji do sesji. Ta się w końcu nadażyła i mogę się pochwalić czapką i kominem.

Komin powstał na drutch 7, i jest robiony ściagaczem.
A czapka powstała na drutach 5,5 wg wzoru czapki "Szyszka" z filmu Sweetland.

Muszę przyznać, że wyszło całkiem spoko. Robiłam podwójną nitką i komin jest dość ciepły. Ale do czapki chyba dorobię jeszcze wywijany ściągacz (jak wykminię jak to zrobić 🙈🤣🫣).


Niedzielna opaska.Wykonana na drutach nr 5. Z włóczki GAZZAL XL Baby Wool nr 835xl (ciemny beż) i pół motka włóczki, któ...
23/02/2026

Niedzielna opaska.

Wykonana na drutach nr 5. Z włóczki GAZZAL XL Baby Wool nr 835xl (ciemny beż) i pół motka włóczki, którą zamówiłam na TEMU (tam wiem temu i shien jest straszne, passe i w wogóle). Ta włóczka w składzie ma moher/jedwab/viskoze i powiem Wam, że się mile zaskoczyłam! Bo jest przyjemna, nie gryząca i całkiem fajnie dodaje objętości robótce i błysku, bo ta włóczka jest lekko brokatowa.

Metka silikonowa z napem także kupiona na i również jestem z niej zadowolona.

Obdarowana opaską zadowolona, ja też, więc zabieram się za kolejne projekty...

Wróciłam do nitek! ❤️🩷❤️ I ciesze się jak dziecko!!! 😁😎Powyżej przedstawiam Wam prace z tego tygodnia (od poniedziałku d...
19/02/2026

Wróciłam do nitek! ❤️🩷❤️ I ciesze się jak dziecko!!! 😁😎

Powyżej przedstawiam Wam prace z tego tygodnia (od poniedziałku do dziś). Z czystej ciekawości zrobiłam na sobie eksperyment i sfotografowałam robótkę w dniu w ktorym zaczynałam, a potem po równej godzinie. Ostatnie zdjecie to praca zakończona wczoraj. Dziś nawet jej nie tknęłam i raczej się mi nie uda. Ale i tak postęp jest widoczny.
Aa i nie obyło się bez prucia bo mu się kolory pofyrtoliły 🙈🙉

Także jak widać, haft krzyżykowy liczony to żmudna praca. Ale za to jaka satysfakcjonująca!

Dzieć u dziadków. Mąż coś tam sobie ogarnia.A ja... a ja jestem w świecie ciszy i krzyżyków. Relaksuje swój umysł.      ...
15/02/2026

Dzieć u dziadków.
Mąż coś tam sobie ogarnia.
A ja... a ja jestem w świecie ciszy i krzyżyków. Relaksuje swój umysł.

Moje dziergatki 😃Polecajka samej siebie jak coś 😎
27/01/2026

Moje dziergatki 😃

Polecajka samej siebie jak coś 😎

Moje dotychczasowe udziergi na drutach czy szydełku (nie wszystkie, bo wiele zdjęć mi sie niestety potraciło 😒)

Lecimy dalej... i z dietą sokową (już ostatni dzień) i z robótką (chyba w końcu tonjest TO!).Powiem Wam że juz praeie po...
26/01/2026

Lecimy dalej... i z dietą sokową (już ostatni dzień) i z robótką (chyba w końcu tonjest TO!).

Powiem Wam że juz praeie po 3 dniach na sokach muszę przyznać, iż obawiałam się że będę głodna. Nic, a nic. Włączyły się smaki, ale udało mi się je odgonić. Najbardziej odczułam brak kawy. Jeny jak ona mi będzie jutro smakować 😍🤩

Postanowiłam się wziąść za siebie, zbiegło się to z nowym rokiem, ale od razu uprzedzam, że to żadne noworoczne postanow...
24/01/2026

Postanowiłam się wziąść za siebie, zbiegło się to z nowym rokiem, ale od razu uprzedzam, że to żadne noworoczne postanowienie. W sumie "walka" trwa już jakieś 2 tygodnie, ale to był taki rozbieg. Ponieważ nie cierpię monotonii, nie nadaję do sztywnej diety. Nie lubię też spędzać dużo czasu w kuchni 🫣 (lubię piec, ale gotowanie... no gotuję, ale czy z miłością 🤔). Do tego demotywujące jest gdy wystoisz się przy garach a ktoś ci mówi "nie będę jadł" 🤦‍♀️
Dlatego postanowiłam wrócić do znanego, sprawdzonego przez nas już cateringu dietetycznego (jednego też z nielicznych, któte dowożą do malutkich miejscowości). I tu Wam podpowiem jeśli w wyszukiwarce cateringu nie ma waszej miejscowości to warto do niego zadzwonić lub napisać, bo być może się uda, albo powiedzą wam ok, ale musisz zaplacić symboliczną kwotę za dowóz.

U mnie padło na 3 dni diety sokowej, żeby się troszkę oczyścić, a jako kontynuację wybrałam jedną z ich diet. Docelowo wrócę do gotowania samemu. Nie wybieram żadnej diety, w moim przypadku muszę wrócić do starych nawyków sprzed ślubu czyli więcej owoców i warzyw, więcej ruchu (o to przy mojej ślicznotce nie trudno) i mniej śmieciowego jedzenia. I najwazniejsze co mnie gubi, podjadanie do poduszki 🫣🤪

Na razie czas start z sokami, na dziś mamy paprykę czerwoną, rukolę i pomidora.
Smak - powiem Wam że smaczny. Taki sok pomidorowy z dodatkami. Ja soki pomidorowe lubię, więc dla mnie ok.

I NIE nie jest to żadna współpraca marketingowa. Raczej zwykła polecajka.


Żeby nie było, że nic nie działam. Coś tam jest na drutach. Tzn. było 🫣 bo po raz 3 sprułam prawie 50 m robótkę. Czapka ...
20/01/2026

Żeby nie było, że nic nie działam. Coś tam jest na drutach. Tzn. było 🫣 bo po raz 3 sprułam prawie 50 m robótkę.
Czapka już jest dawno zrobiona, już w użytku. Nie pokazywałam, bo chcialam komplet pokazać i chyba tej zimy mi braknie... 🤷‍♀️
Najpierw miał być komin, potem szalik, potem znów szalik ale węższy i cóż. Nie ma nic, bo mi się nie podobało, a do tego wyjatkowo mi się robótka na bokach zwijać zaczęła. 😡
Aktualnie szukam inspiracji. ❓️💭

Chciałam Wam pokazać ostatni udzierg na modelce i prawie się udało. 😉Prawie. 🫣 Bo moja modelka nie może stać w jednym mi...
19/12/2025

Chciałam Wam pokazać ostatni udzierg na modelce i prawie się udało. 😉
Prawie. 🫣 Bo moja modelka nie może stać w jednym miejscu dłuzej niż 5 sek., a matka zanim ogarnie że to juz dobre ujecie to modelki już nie ma. 🤷‍♀️
Więc zdjęcia są jakie są. Ale najważniejsze że modelce mojej udzierg się podoba. I dumnie chodzi w nim do żłobka. Niestety nie widac, ale to jest czapka (tym razem bez pompona, bo wszystkue mamy z pomponami i jest problem z założeniem kaptura potem) pmdo kompletu jest wywijany komin.
Wszystko oczywoscie robione na drutach, zabijcie mnie ale za chiny nie wiem co to za włóczka (jakaś bez metki wygrzebana z pudla włóczkowego). Druty na żyłce 3,5 (ściągacz) i 4 dalsza część "ciapci" (w jezyku mojej córki to czapka jakby ktoś nie wiedział).

Adres

Psary
42-504

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Udziergana umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Udziergana:

Udostępnij

Moja historia...

"Fantazja to naturalny aspekt ludzkich działań. Na pewno nie niszczy rozumu, ani go nawet nie obraża; nie stępia też apetytu na prawdę naukową i nie zaciera jej postrzegania. Wręcz przeciwnie. Im bystrzejszy i trzeźwiejszy umysł, tym wspanialsze będzie snuł fantazje." /J.R.R.Tolkien, Opowieści z Niebezpiecznego Królestwa/

Skąd wzięła się moja "miłość" do drutów, szydełka i wełny?

Chyba mam to w genach. Moja babcia robiła na drutach cuda! Czapki, szaliki, papcie i buciki. Zdarzały się także sweterki czy firanki. Lubiła robić na drutach i kochała swój ogródek. Kochała kwiaty. Pod koniec gimnazjum poprosiłam babcię, by nauczyła mnie robić na drutach. Kupiła mi druty, które mam do dziś (powstaje dziś na nich wiele moich dzieł). Niestety w tamtym czasie nie miałam cierpliwości do robótek. Nie dojrzałam do rękodzieła. Po za tym była babcia, która przerabiała na nich szybciej, ładniej więc po co ja miałam jeszcze robić na drutach? I tak moje druty, szydełko i pierwsza włóczka wylądowała głęboko w szafie. Niestety w 2006 r. babcia zmarła, przegrywając walkę z nowotworem. Zostały po niej, jej druty i mnóstwo włóczki.

Był rok 2010, przez dłuższy czas byłam bezrobotna. W ferworze szału wywołanym przez nadmiar wolnego czasu robiłam porządki i nadziałam się na druty (dosłownie, bo wyleciały prosto z szafy o mały włosy pozbawiając mnie oka). Podniosłam je, włóczkę która wyleciała i... wtedy zrodził się pomysł, że zacznę się znowu uczyć. Skoro nie pracuję to choć coś pożytecznego będę robić, a nie tylko patrzeć w telewizor czy przeglądać kolejne strony internetowe. To, że te druty wyleciały uznałam za znak od babci. Nie ma jej z nami fizycznie, ale wiem, że gdzieś tam jest, że czuwa. To dzięki niej nie porzuciłam drutów, a wręcz jeszcze bardziej zagłębiam się w świat robótek...