29/05/2026
Każda rzeźba zaczyna się od niewiadomej.
Ta zaczęła się od kawałka drewna jabłoni.
Bez szkicu, bez planu, bez pewności, czym ostatecznie się stanie.
Po prostu zaczęłam pracować.
Kolejne cięcia odsłaniały formę, szlifowanie wygładzało powierzchnię, a wosk wydobywał kolor i rysunek drewna.
Powoli coś zaczęło się wyłaniać.
Właśnie dlatego nadałam tej rzeźbie nazwę „Rising Form”.
Nie dlatego, że od początku wiedziałam, jak będzie wyglądać.
Ale dlatego, że obserwowałam, jak forma stopniowo wyrasta z drewna — krok po kroku.
To jeden z powodów, dla których wciąż rzeźbię.
Nigdy do końca nie wiem, dokąd zaprowadzi mnie kolejny kawałek drewna.