14/05/2026
Po ostatnich, nie bójmy się tego powiedzieć, żenujących i wątpliwej jakości artystycznej, występach, nadszedł czas na podsumowanie. Otóż dotarło do mnie boleśnie, że kariery muzycznej nie zrobię. 🤣 I nie ma co czekać na jakieś propozycje w branży muzycznej. Temat zamknięty.
Dotarło też do mnie, że zbyt wcześnie w tym roku zachwyciło mnie tworzenie stylówek na ciepłe dni. Bo ich po prostu brak. Więc, w tak zwanym przyczajeniu, prezentuję coś, co idealne współgra z tym, co za oknem. I we wnętrzach zresztą też. Czyli ciepłe, kolorowe bluzy z dresówki drapanej. Z takim meszkiem z lewej strony. I z kapturoszalem . Z przyjemnością się nią dzisiaj otuliłam. Zostały dwie. W kombinacjach pięknego różu i koloru mango.
Gdyby ktoś chciał, tak jak ja, otulić się którąś z nich, proszę o znaki dymne. Uszyłam też spodnie, szarawary , z nogawkami ściąganymi gumką . Czarne, z dzianiny bawełnianej. Materiał jest wygodny w użytkowaniu. Tylko pranie i suszenie. Zero żelazka. 😜. Jak dla mnie bomba! No i kolor idealny na deszczowe dni. Błocka nie widać. 🤣
Chętnie odpowiem na pytania dotyczące. 😁
Miłego ❤️❤️❤️
Ruda życzy !