24/04/2026
Pojawiają się czasami informacje, które aż cisną na usta "jp*d, niemożliwe, czego to nie wrzucą dla klikalności..." wczoraj musiałam przysiąść, przewertować czeluści internetów, zweryfikować posty najgrubszych medialnych ryb, by uwierzyć. I tak mi się nie udało, jednak domniemany fake okazał prawdą.
Pamiętam jak cztery lata temu końcem grudnia siedzieliśmy wieczorem w maczku. Co drugi stolik głośno komentował postęp na zielonym pasku zbiórki zawrotnych 10mln złotych dla Oliwerka z Wadowic. Większość udało się zebrać, ale kilkaset tysięcy brakowało. Gdy padło hasło " się włączył" już wiedzieliśmy, że pójdzie szybko. Zanim dojechaliśmy do domu było po wszystkim i zostało nam tylko opracować plan świętowania.
Nie żyje Człowiek. Taki przez naprawdę wielkie C.
Człowiek od pralek.
Człowiek od zwierzaków.
Człowiek od banerów.
Przede wszystkim Człowiek od pomagania.
Nie chcę pytać i zastanawiać się dlaczego i jaki to ma sens.
Jestem wdzięczna za możliwość porozmawiania, wymiany wiadomości, inspirację.
Powiedziałeś, że sam niczego byś nie osiągnął, że wszytko to zasługa Twojej Ekipy. Zgadzam się. Jednak grupa bez przewodnika nie zawsze dociera do celu. Pokazałeś ludziom cel.
Idę o zakład, że co drugi Anioł w Niebie zasuwa z banerową torbą, a każdy Święty umie już założyć zbiórkę. 💔