Nietoperz Art

Kontakt: firmę

Nietoperz Art Zaangażowane malarstwo, rysunki, hand-made, t-shirty i więcej. Nie jestem kserokopiarką. Przyjmuję zamówienia. Painting, drawing, hand-made, t-shirts & more.

I'm not a photocopier. Orders welcome.

Just Italian lemon, because recently I don't have time to paint and take pictures, due to pleasant and unpleasant reason...
20/08/2026

Just Italian lemon, because recently I don't have time to paint and take pictures, due to pleasant and unpleasant reasons. Sometimes it's good to paint anything instead of nothing.

Stay tuned, I have some artworks that I didn't show yet. If You're still here, but as we all know, Instagram is a black hole for some kind of posts now. But I refuse to show my face with every piece I painted, because why?

"Why don't people trust their instincts? They sense something is wrong(...). You knew something was wrong but you came b...
28/07/2026

"Why don't people trust their instincts? They sense something is wrong(...). You knew something was wrong but you came back into the house. Did I force you, did I drag you in? No. All I had to do was offer you a drink. It's hard to believe that the fear of offending can be stronger than the fear of pain." (The girl with the dragon tattoo, 2011)

Greetings from sunny prison made of concrete (just like in my homecity, but maybe a few more trees) and private beaches. Apparently I'm cursed. And locked here, far away from home, in fu***ng hot city made of concrete, without most of my art supplies, wasting my life again, trapped in it. How miserable, how different from person I am and what I need. But is it any surprise, is it anything new? It's not. I just don't trust my instincts.

So overall, the best part of long awaited two weeks of freedom was those two days before it even began. Great.
I'm so fu***ng tired.

Throwback to December 2021 and a portrait of Dave (Transil)Vanian from The Damned , one of the most original and stylish...
09/07/2026

Throwback to December 2021 and a portrait of Dave (Transil)Vanian from The Damned , one of the most original and stylish bands that started their careers back in 1970s and are alive and still in shape from back then. Today I'm finally going to see Them live, although some time ago I almost lost faith that it's ever going to happen.
Dave Vanian, the reason why I dyed part of my hair white when the rest remained black (driving my hairdresser crazy).
The Damned, perfect mix of punk sound and goth vision.
I'm glad we all (me and the band) made it to this day.

Broken sounds, dirty guitars and nervous vocals, full of something that I can describe as nearly sexual tenson. For me, ...
26/06/2026

Broken sounds, dirty guitars and nervous vocals, full of something that I can describe as nearly sexual tenson. For me, a person whose first important band in life was Nirvana, Placebo appeared as natural continuation. They were different. They were weird. Like nothing I heard before.
June 2026 marks 30 years since their debut album was released. I discovered them about 10 years later, quite early in my music life, and suddenly many things clicked and composed itself into accurate picture. Q***r weirdos, one of them looking like girl, with visually appealing, intriguing videos. They were meant for me. They still are. Still androgynous, still q***r, still weird, still kinda against the world. Brian Molko and Stefan Olsdal. The small one and tall one. Placebo.

Kolejna moja wystawa we współpracy z kolektywem Polish Kink Society już w najbliższą sobotę we Wrocławiu! Oprócz wystawy...
17/06/2026

Kolejna moja wystawa we współpracy z kolektywem Polish Kink Society już w najbliższą sobotę we Wrocławiu! Oprócz wystawy, będzie można oglądać pokazy, wziąć udział w warsztatach i oczywiście dobrze się bawić. (Nie jestem pewna, jak mi jest z tym eufemizmem)

Chodźcie przeżyć coś nowego na początek lata. Kinkowe imprezy to zawsze coś nowego, nawet jeśli byliście już na wielu.

Więcej informacji na wydarzeniu (odsyłam na Fetlife.com, szukajcie wydarzenia P_K_S Twój kinkowy przystanek do wolności vol. 3 Sobótka), wchodzą tylko osoby wcześniej zapisane na listę.

A jeśli macie ochotę zaproponować mi wystawę przy świetle dziennym i dla większej publiczności, zapraszam do pisania na priv.

Zły pies. Duży format dla osoby posługującej się głównie akwarelą zawsze jest trochę wyzwaniem. Trzeba tę przestrzeń jak...
14/05/2026

Zły pies.

Duży format dla osoby posługującej się głównie akwarelą zawsze jest trochę wyzwaniem. Trzeba tę przestrzeń jakoś zagospodarować.
Czasem ornamentami.
Czasem pożądaniem. Czasem złością.
Ważniejszy od idealnej formy jest przekaz.

Przydałby się pies.

**sh

Czasem robię też laurki. Jak się darzy uczuciem, to maluje się laurki w dorosłości, nikt nie zabroni.Kilka tygodni temu ...
04/05/2026

Czasem robię też laurki. Jak się darzy uczuciem, to maluje się laurki w dorosłości, nikt nie zabroni.
Kilka tygodni temu zamknęło się jedno z najbardziej magicznych miejsc w Łodzi, .legionow2 . Po raz pierwszy zaistniało w mojej świadomości ponad dekadę temu, wtedy jeszcze pod adresem na Piotrkowskiej, później przy Legionów. I pamiętam to pierwsze wrażenie, że oto znalazłam najdziwniejsze miejsce w mieście, które odtąd było jednym z moich ukochanych.

Nie mieszkałam w Surindustrialle. Nie bywałam codziennie, z różnych powodów, ostatnio głupio personalnych, bo to miasto robi się coraz ciaśniejsze i są ludzie, których po prostu nie chce się widzieć już nigdy, a niestety bywają w tych samych miejscach. Ale to zawsze było jedno z tych nielicznych miejsc, w których dziwny człowiek czuł się jak w domu. Obdarzony życzliwością, spokojem, szczekaniem psa. I tym zapachem wnętrza, słodko-herbaciano-ziołowym, jakimś takim magicznie niepowtarzalnym.

Dziękuję Sur za tę atmosferę. Za wspomnienia. I za Troll Market, moje pierwsze kroki w dziedzinie targów artystycznych.

Większość osób, które choć trochę orientują się w specyfice funkcjonowania łódzkich miejsc spoza głównego nurtu wie, że to podręcznikowa historia ze znanego łódzkiego cyklu "Łódź nie docenia swoich pereł". I to jest tragiczne.

Jedna z bliskich mi osób, która dzieliła ze mną domową przestrzeń powiedziała kiedyś, że gdyby mogła zabrać nasze mieszk...
20/03/2026

Jedna z bliskich mi osób, która dzieliła ze mną domową przestrzeń powiedziała kiedyś, że gdyby mogła zabrać nasze mieszkanie do innego miasta, opuszczając Łódź, toby to zrobiła. Coraz bardziej myślę to samo. To miasto nie potrafi doceniać i szanować swoich unikatowych miejsc i ludzi, może poza wąskim gronem (oczywiście w tym gronie jest wielu, którym jak najbardziej warto kibicować). Woli kulturę masową i rozmienia tym swój kapitał kulturowy i spuściznę historyczną na drobne.
Surindustrialle jest miejscem, w którym bywam nie tak często jak być może powinnam, ale zawsze z miłością i wielką wdzięcznością, że jest taki przystanek dla miłośników dziwności w Łodzi. Jest miejscem, które bezinteresownie zawsze wspierało artystów, w tym mnie (Trollmarket był chyba pierwszym miejscem targowym, gdzie mogłam wystawić swoje prace na sprzedaż). Nigdy nie zapomnę tej atmosfery, ludzi, zapachów, rzeczy, które tam się działy.
Kiedy mówiłm, że czuję, że ten rok będzie rokiem zmian, nie chodziło mi o takie zmiany.

Jeśli macie Łódź i Surindustrialle w jakiś sposób na szlaku, chodźcie do nich, póki są otwarci (na razie nie ma konkretnej daty zamknięcia). Ja też niedługo zajrzę, choć od jesieni z różnych względów nie zanosiło mnie w tę stronę. To jest i było zawsze niepowtarzalne miejsce i doświadczenie.

Po kilkunastu latach nieustających chwilowych komplikacji nadszedł moment, w którym rzeczywistość postanowiła dobitnie przypomnieć nam, że „tymczasowe” bywa często najtrwalszą formą istnienia dla inicjatyw twórczych i osób związanych z kulturą niezależną.

Przez lata zapuszczaliśmy tu korzenie, starając się udowadniać, że nasza działalność wnosi realną wartość do życia społeczno-kulturalnego. Jednocześnie brak długofalowych perspektyw i stabilnych warunków do planowania działań sprawił, że stanęliśmy przed koniecznością podjęcia trudnej decyzji.
Postanowiliśmy przyjąć propozycję zmiany zmiany lokalizacji - będzie to już dla nas czwarty lokal w ciągu dekady.

Nie planujemy likwidacji dotychczasowego Surindustrialle, dopóki nie stanie się to absolutnie konieczne, jednak musimy liczyć się z takim scenariuszem. Obecnie naszą działalność ograniczają prowadzone prace w podwórzu, a w najbliższym czasie planowany jest również ponowny remont ulicy Legionów. To jednak nie jedyne utrudnienia, które będą negatywnie wpływać na nasze funkcjonowanie w dłuższej perspektywie.

Mimo to chcemy dalej budować działania oparte na społecznościach lokalnych - tworzyć przestrzenie spotkań w duchu współpracy i twórczej wymiany. Wierzymy, że inicjatywy oddolne mają znaczenie, a troska o najbliższe otoczenie jest naturalną częścią odpowiedzialności społecznej.
Dlatego — z sercem na dłoni, śrubokrętem w kieszeni i sporą dawką determinacji— rozpoczynamy nowy rozdział Surindustrialle. Tym razem na właściwych torach 360 km od Łodzi.

Tym samym ogłaszamy, że kwiecień będzie ostatnim miesiącem trzyosobowego składu Surindustrialle (jeszcze niedawno było nas sześć osób). Obecna sytuacja pozwala nam na utrzymanie jedynie połowy etatu. W najbliższych miesiącach część naszych prac będzie stopniowo przenoszona do nowej przestrzeni, co oznacza również zmiany w dotychczasowym kształcie miejsca, które wspólnie tworzyliśmy.

Będzie nam niezwykle miło zobaczyć Was przed naszym wyjazdem- przed wyzwaniem, które prawdopodobnie pochłonie nas na najbliższe lata.
Trzymajcie za nas kciuki - i jeśli możecie, wesprzyjcie nas swoją obecnością.

Zapraszam osoby, którym klimaty fetyszowe nie są obce, ale też tych, którzy i które chcieliby spróbować czegoś nowego, a...
09/03/2026

Zapraszam osoby, którym klimaty fetyszowe nie są obce, ale też tych, którzy i które chcieliby spróbować czegoś nowego, a przy okazji obejrzeć kawałek sztuki - tym razem moja wystawa będzie towarzyszyć imprezie Jare Gody z cyklu Twój kinkowy przystanek do wolności we Wrocławiu. Rezerwujcie sobotę 21 marca - pierwszy dzień wiosny, na imprezę w . 🖤

Iggy model / Iggy na solarium..czyli pierwszy raz z nową-starą techniką, której chciałm spróbować od wielu lat - w zasad...
24/02/2026

Iggy model / Iggy na solarium..czyli pierwszy raz z nową-starą techniką, której chciałm spróbować od wielu lat - w zasadzie od momentu, kiedy jako dziecko poznałm prace Warhola. Prób było kilka, ale zawsze coś przeszkadzało. Udało się dopiero w sobotę w i akurat w czasie, kiedy zupełnie nie miałm głowy do wymyślania koncepcji nadruku. Jednak jesli nie wiadomo, co stworzyć, Iggy Pop i nietoperze to zawsze dobre inspiracje.
Czy było łatwo? Nie do końca. Czy chcę jeszcze? Kupiłam sito, kiedyś będę musiała coś z tym zrobić.

Adres

Marii Konopnickiej 6
Warsaw
00-491

Strona internetowa

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Nietoperz Art opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Kontakt: Firmę

Wyślij wiadomość do Nietoperz Art:

Skróty

Udostępnij