Zachęcam do oglądania szeregu wariacji w tym temacie:) Na co dzień pracuję na terenie Jury Krakowsko Częstochowskiej, jako ratownik GOPR. Po godzinach, chętnie zajmuję się rękodziełem. Nigdy się nie spieszę, wyznaję zasadę, że wszelakie "dłubanie", ma przynosić radość, a nie pot, co nie zmienia faktu, że czasem oba zjawiska się łączą:). Moje pierwsze kroki stolarskie, stawiałem na Podlasiu, pod ok
iem mojego dziadka - Mistrza ciesielskiego (tak, posiadał taki dyplom!), strugałem patyki, a nawet piłowałem deski na płot!:). A tak na poważnie to myślę, że tak spędzone wakacje (miałem wtedy pare lat), zaszczepiły we mnie wiele dobrego. Życzę Wam wiele radości ze Waszych pasji, zachęcam do zapoznania się z moimi!