Człowiek z gastro - Pamela Bugajska

  • Home
  • Człowiek z gastro - Pamela Bugajska

Człowiek z gastro - Pamela Bugajska Contact information, map and directions, contact form, opening hours, services, ratings, photos, videos and announcements from Człowiek z gastro - Pamela Bugajska, Kitchen/Cooking, Kęty, .

-gotuję od 2009
-technik kucharz
-10lat w gastronomii
-szef kuchni/sushi chef/kucharz liniowy/souse chef
-główny kelner/barman
-tworzę menu z opracowaniem receptur
-szkolenia z menu
-szkolenia z podstawowej obsługi i budowania relacji z gościem

Poszliście po bandzie🫢Wróciłam do gotowania! Teraz będą to te same receptury.Zaczynam je spisywać😆Wszystko pasteryzowane...
15/05/2025

Poszliście po bandzie🫢

Wróciłam do gotowania!
Teraz będą to te same receptury.
Zaczynam je spisywać😆
Wszystko pasteryzowane, może stać w lodówce do 2msc.
..a poszliście po bandzie, bo wrzuciłam tylko na story i większość się sprzedała..
😎🍝

Jakość restauracyjna za przystępną cenę.
Zostało kilkanaście sztuk!
Cena: 34zł za sloik 500ml.
Co w środku?

Produkt premium🍝
RAGU WOŁOWO-WIEPRZOWE
SKŁAD: wołowina mielona (kark), wieprzowina mielona (łopatka), bulion wołowy, marchew, seler naciowy, pomidory krojone, cebula biała, czerwone wino wytrawne, olej roślinny tłoczony na zimno, koper włoski, boczek wędzony surowy, masło, parmezan tarty, czosnek, świeża bazylia, mleko, sól, pieprz, przyprawy.

Ragu to SOS MIĘSNY. Nie mylić z bolognesse, gdzie mamy perfumowany sos pomidorowy z dodatkiem mięsa. Tutaj sercem jest wolowina i wieprzowina pochodząca z polskiej hodowli.
Gotowane 6 GODZIN. 🥰😎
Jeśli chcemy zrobić z tego Bolka to mieszamy z czystym sosem pomidorowym i robi się Nam ogromna ilość sosu bolońskiego.
Ragu to kwitesencja dobrej kuchni, gdzie czas jest sprzymierzeńcem.
Ugotuj ulubiony makaron, bądź ryż i ciesz się pyyysznym posiłkiem🔥

Możliwość wysyłki
Pam🔥

28/12/2024

DLACZEGO GASTRO UZALEŻNIA?

W dużych firmach, korpo światkach ma się projekty, krótko- i długoterminowe, każdy termin to dedlajn.

Wyobraź sobie, jeśli nie jesteś z gastro mieć mały dedlajn co 5-10min?!
Srogo co? Tak jest w gastro.

Każdy wchodzący gość to mały dedlajn dla kelnera na start, a potem przerzuca ten dedlajn jeszcze na kuchnie. Gdy na salę w jednym momencie wlewa się 20-45osob to dedlajny produkują się jeden po drugim i Ty - pracując na kuchni czy na sali - czujesz jak tyka zegar i jak spierdala czas, który masz na wydanie drinków, koktajli, lemoniady, shotów itp, a na kuchni kucharzom spierdala czas na wydanie zupy, przystawki, dobrze wysmazonego steka czy burgera.

Wyrzuty adrenaliny, dopaminy i kortyzolu są tak potężne, że ciężko zastąpić sobie to uczucie czymś innym, dlatego tak wiele ludzi odchodzi z gastro, a potem do niego wraca.

Sama rezygnowałam z gastronomii z 2 razy, raz poszłam w handel, oczywiście musiałam zacząć od poziomu zero, więc jednym z pierwszych zadań było rozłożyć towar - pomyślałam "dobra, zrobię to w miarę powoli, żeby nie wymagali na start za dużo", rozkładałam to miałam wrażenie, że w tempie żółwim, oglądałam produkty przy okazji, żeby się zapoznać, skończyłam, przychodzę, mówię że skończyłam, co dalej, a w zamian dostaje szczere "serio? tak szybko?", myślałam że to żart, ale w szybkim tempie trafiłam na obsługę klienta, własny kod itd, ta praca mnie nudziła już po tygodniu, zero wyzwań, zero stymulacji, nawet jak towaru i ludzi na sklepie było w c**j, jako kelner też pracuje się "na kasie", ale to jedna z czynności, które się wykonuje wręcz w tym samym czasie.

Nasz organizm naturalnie uzależnia się od strzałów dopaminy. Nikomu nie życzę zjazdu dopaminowego po 14h w pracy, gdy idę z przystanku do domu 800m i mam ochotę się przewrócić, a 14h świrowałam na sali.
Trudno potem czymkolwiek zastąpić to uczucie, gdy wpadasz w rytm zapierdolu🦚

Gdy do tego dochodzi świetna, profesjonalna ekipa, z którą można tańczyć i konie kraść to takie miejsce staje się naszym drugim domem. Jesteśmy z nim związani trochę chorobliwie, jednak jeśli relacje są zdrowe to może to być wspaniała przygoda.

Jednak bardzo ważne jest, by nie przepracowywać się na tych dedlajnach. Był czas w moim życiu gdzie na kuchni spędziłam 430h w jeden miesiąc. Jedyne co robiłam po za kuchnią to płacz, wyjący płacz.

Ważne, by znaleźć równowagę, umieć się wyciszać, znaleźć spokój w naturze, sporcie, książkach i przedewszystkim mieć dystans do świata i dbać o siebie, o swoje wnętrze.

Człowiek z gastro, Pam

DLACZEGO KELNERZY TO IDIOCI?haaaa, wbijam kij w mrowisko jako aktualnie kelner.Prawie 10lat bujałam się po różnych kuchn...
11/12/2024

DLACZEGO KELNERZY TO IDIOCI?

haaaa, wbijam kij w mrowisko jako aktualnie kelner.

Prawie 10lat bujałam się po różnych kuchniach, czasem wskakiwałam na sale, ale to były tylko przelotne epizody. Na początku poziom inteligencji kelnerów potężne mnie wkurwiał, próbowałam z Nimi współpracować, jednak miałam wrażenie, że w głowie niesie się tylko echo. Wraz ze swoim rozwojem i poznawaniem fantastycznych szefów kuchni szybko zrozumiałam, że w rekrutacji na sale coś srogo idzie nie tak, jednak byłam mocno sfokusowana na swoim stanowisku, więc szybko rozwijałam się jako kucharz, stając się szefem zmiany, a z czasem szefem kuchni. Kompletnie nie rozumiałam współpracowników, którzy gardzili kelnerami, dla mnie praca w restauracji ma być grą zespołową, gdzie KAŻDY, każdy jest ważny. Od pani zmywakowej po kierowcę, bo jeśli na którymś z tym etapie coś pójdzie nie tak to ostatecznie gość nie wróci, będzie mniejszy ruch, a po to jestem w pracy, by pracować, a osobiście wolałam gotować, niż sprzątać, a w gastro jak nie ma ruchu - to się sprząta ;) nie mówiąc o tym, że niesie to za sobą o wiele większe konsekwencje - jak słaba opinia, mniejsze utargi, zwolnienia, aż zamknięcie lokalu. Nie chcę być częścią lokalu, który nie ma dobrej opinii, ja się przywiązuje do miejsc, marki, ludzi - chcę być dumna z miejsca, które się pnie w górę i chcę być częścią tego sukcesu. Z biegiem lat zaczęła dochodzić do mnie frustracja, że ekipa na kuchni ma potężną wiedzę od banalnych jak krokiety, golonki, żurek, zakwasy itd, aż po pudry grzybowe i ziemie jadalne. Wkładaliśmy mnóstwo serca, potu i roboczogodzin w tworzenie jedzenia, menu sezonowego, degustacyjnego itp, a na końcu widziałam kelnera, który nie wie czy w daniu jest udo czy filet, czy kark czy polędwica, czy łosoś czy pstrąg i miałam wrażenie, że ten fragment restauracji topi nasze ambicje i starania. Nie mówię oczywiście o wszystkich kelnerach jakich mi było dane poznać, ale lwia część na pewno.
..więc dlaczego kelnerzy to idioci?

Przez samych pracodawców ;)

Janusze biznesu sami zepsuli rynek kelnera. Kiedyś to był bardzo szanowany zawód, kelner był wizytówką lokalu, ale przed wszystkim wizytówką właściciela. Elokwentny, szarmancki, dobrze wychowany mężczyzna z nienagannymi manierami sugerował kim jest szef, jeśli zatrudnia odpowiednich ludzi.... a tak, w dobie dobrobytu w Polsce, gdzie w latach 00/10 małe firmy rosły szybko, ludzie zaczęli mieć pieniądze, chodzić po lokalach, restauracji pojawiało się mnóstwo, a w Polsce - kto kombinuje ten żyje - Janusze jeszcze z tyłu głowy mieli przeświadczenie, że na kuchni to musi być człowiek co ma łeb na karku, za to na sali trzeba ciąć koszty - tak zaczęto płacić coraz słabiej i szukać studentów/uczniów - by zaoszczędzić na podatkach - tak przyjmowano wszystkich jak leci - ludzi, którzy w żaden sposób nie łączyli swojej przyszłości z gastronomią - mieli swoje imprezy, nauke, kolokwia, egzaminy - praca miała tylko dawać pieniądze na przetrwanie - a od kelnerów wymagano coraz mniej - najlepiej, żeby umiał powiedzieć - dobry - smacznego - do widzenia - i żeby nie rozlał kawy idąc do stolika. Tak powstały nazwy - napęd do tacy - parasole itp, a kucharze mieli coraz mniej szacunku do nich. Nie jest to wina ani studentów, ani kucharzy. Wina leży po stronie osoby zatrudniającej - jak ważna jest rola kelnera?
Rola każdej osoby w restauracji jest ważna, ale rola kelnera jest najistotniejsza w budowaniu imienia lokalu. Najpyszniejsze danie nie uratuje fatalnej obsługi, za to dobry kelner uratuje fatalne danie - tak, że gość poczuje się zauważony, wysłuchany i zadośćuczyniony i mimo wszystko da drugą szanse.
Jaką rolę pełni kelner to już w następnym wpisie.

Powiedz co myślisz, chętnie poczytam.
Dobrej nocy.

Człowiek z gastro, Pam

02/12/2024

CZEŚĆ WSZYSTKIM!

Będę wdzięczna każdemu kto przystanie i zostanie ze mną na dłużej. Będę publikować tu posty, filmy związane około z gastronomią. Czasem też wpadnie jakiś przepis. Praca w gastro 10lat wiele mnie nauczyła, również o ludziach, będę się tutaj dzielić wiedzą, przemyśleniami, konsekwencjami, podejściem. Mam nadzieję, że dzięki temu zwiększę świadomość wśród restauratorów, konsumentów jak i samych pracowników.

W swojej karierze gastro doświadczyłam wiele rzeczy, pięknych i inspirujących - jak i wgniatających w ziemie.

Moi najbliżsi znajomi - wiem, że czekacie - na moje miejsce, jeśli ten projekt się rozpocznie - również tu będzie info

Address

Kęty

32-650

Website

Alerts

Be the first to know and let us send you an email when Człowiek z gastro - Pamela Bugajska posts news and promotions. Your email address will not be used for any other purpose, and you can unsubscribe at any time.

  • Want your business to be the top-listed Interior Service?

Share