12/07/2020
Drzwi, których nikt nie potrzebował, a które musiały pozostać. Miejsce, w którym zaczyna się i kończy ogród.
Pomysł powstał z tęsknoty za wiejskim życiem, którego jakoś nigdy nie miałem okazji zaznać przez zadowalającą "chwilę" 😉.
Tak powstał mój wiejski dom o szerokości ogrodowych drzwi, ukryty za dwiema różami 🥀🏡🥀, wciśnięty między dwiema ścianami. Taki mój mały, tajemniczy świat, za którym kryje się tylko...ulica 🛣️.
Chciałem by "cottage" jak najbardziej przypominał ten znany z "realnego świata". Przyznam, że poświęciłem na ten projekt sporo uwagi ✏️📐🔨🎨🖌️, bo uwielbiam te wszystkie cieszące oko szczególiki 😉.
Jest w nim okno, z własnymi okiennicami, po których "wspinają" się róże. A w oknie odbicie rzeczywistego świata, mijających dni, pogody i niepogody, ogrodowego życia, nie tylko tego w donicy stojącej na parapecie 😉.
Te wszystkie perełki stojące przy wiejskich drogach, tryskające imperfekcją precyzyjnie ułożonych kamieni w "całość" zwaną potocznie "ścianą", od zawsze zwracały moją uwagę. W moim domu nie mogło ich zabraknąć. Mówi się, że życie na wsi płynie wolno. Miałem okazję bardziej się nad tym zastanowić, kiedy czas spowolnił mi bardzo, podczas rzeźbienia wszystkim moich kamieni, każdy osobno. Nie mogłem sobie pozwolić na brak różnorodności 😉. Wszystkie "kamienie" powstały z kilku drewnianych desek. Intrygujący jest fakt, jak codziennie doznawane inspiracje potrafią wskrzesić nowe pomysły. I gdyby nie ten właśnie fakt jak pewnego dnia w drodze do pracy miałem okazję zobaczyć jak wygląda prawdziwe układanie dachu zbudowanego ze strzechy to nie wiem czy wpadłbym na ten właśnie pomysł. "Magiczna chwila" wymiany dachu ze strzechy (o bardzo ładnej nazwie, ang. thatching) zdarza się raz na około 30 lat. Dziś takie domy buduje się na podobnym "poziomie rzadkości", nie tylko przez rzadkich i dojrzewających przez długie lata popisujących się wielkim majstersztykiem fachowców. Ja nim nie jestem, ale mój "cottage" musiał mieć "taki" dach, zbudowany z naszej ozdobnej, wysokiej trawy rosnącej w ogrodzie, która po ścięciu i wyschnięciu nabrała nowego uroku. Dach częściowo opiera się na "zniszczonych" czasem drewnianych, rustykalnych belkach wychodzących z "jasnej ściany".
Wiejska chatka powstała z drewna, szkła z dodatkiem farb i kilku różnego rodzaju technik, jako całkowicie własny pomysł oparty na wiejskich inspiracjach.
Choć pomysł pochłonął mi sporo czasu ⏳,to bardzo się cieszę, że "nie mamy" już nudnych i niepotrzebnych drzwi 😉.
Gorąco zapraszam do współpracy i polubienia mojego fanpaga, gwarantuję niepowtarzalność wykonywanych projektów.
➡️ Ex Nihilo Original Designs