14/01/2026
W turkusach , fioletach,czerniach ,
w zimowych drzewach i drogach krętych,
w magentach , różach i fuksjach
wiją się życia odmęty.
Czasami wleją sie winem,
innym razem obliżą kremem,
by spłynąć gorzką porażką za chwilę
lub w słodkim rzucić kamieniem.
W błekitach, bielach, czerwieniach,
w wietrze , w dziurawych kaloszach
Przemija życie jak serial
w szaro- brunatnych koszach.
Czesto daje sygnały,
krzyczy nawet w pół zdania.
Serca atakiem się stawia,
Że milość ta nie-do-kochania
A my wciąż bezlitośnie
idziemy po mimo błagania.
I nic nas nie może powstrzymać,
nawet matczyne łajania.