PASJA DO WNĘTRZ

PASJA DO WNĘTRZ ARCHITEKTURA / PROJEKTOWANIE / WIZUALIZACJE
www.pasjadownetrz.pl Każdy detal ma znaczenie. Każda przestrzeń ma swoją opowieść. Nie projektuję wnętrz.

Projektuję emocje. Dzień dobry, mam na imię Maja – projektuję wnętrza, które żyją. Jestem projektantką wnętrz z wykształceniem technicznym i artystycznym – ukończyłam zarówno szkołę inżynierską, jak i Akademię Sztuk Pięknych na kierunku Architektura Wnętrz. Dzięki temu moje projekty łączą funkcjonalność z estetyką, logikę z emocją. Tworzę przestrzenie przytulne, pełne ciepła i klimatu – niepowtarz

alne jak osoby, dla których powstają. Uwielbiam naturalne materiały: drewno, cegłę, len. Lubię łączyć różnorodne tekstury, kolory i wykończenia w sposób nieoczywisty, ale harmonijny. Każdy projekt to dla mnie rozmowa – z miejscem, z jego historią i z Tobą. Jeśli szukasz wnętrza z duszą – zapraszam do współpracy. Witaj na moim profilu :)

Obserwuj mnie na kontach IG : https://www.instagram.com/pasja_downetrz
lub FB Fun Page: https://www.facebook.com/pasjadownetrz

Uwaga, mam dla Was małą niespodziankę!W moim kalendarzu projektowym właśnie niespodziewanie zwolnił się termin na LUTY 2...
24/08/2026

Uwaga, mam dla Was małą niespodziankę!

W moim kalendarzu projektowym właśnie niespodziewanie zwolnił się termin na LUTY 2027. 🌿

Wiem, że wiele osób pyta mnie o wcześniejsze terminy, dlatego zanim miejsce ponownie zniknie z kalendarza, zostawiam tę informację tutaj.

Jeśli od jakiegoś czasu chodzi Wam po głowie wnętrze ciepłe, przytulne, naturalne i z duszą — być może to właśnie ten moment.
Kto pierwszy, ten lepszy!

Na zgłoszenia dotyczące tego terminu czekam do końca dnia.
📩 E-mail: [email protected]
📞 Telefon: 698 996 654

Może właśnie w lutym zaczniemy wspólnie tworzyć Wasz wymarzony dom… taki, do którego chce się wracać.

Będzie mi miło, jeśli udostępnicie ten post — być może ktoś z Waszych znajomych właśnie czekał na taki termin.

Tym razem chcę Wam pokazać realizację projektu malutkiej i wąskiej kuchni w mieszkaniu w bloku na łódzkim Widzewie.Bo wi...
18/08/2026

Tym razem chcę Wam pokazać realizację projektu malutkiej
i wąskiej kuchni w mieszkaniu w bloku na łódzkim Widzewie.

Bo wiecie… piękne wnętrza wcale nie zaczynają się od wielkich metraży. Czasem zaczynają się od pytania: „p. Maju, ale jak my tu wszystko zmieścimy?” 😉
No i właśnie wtedy robi się ciekawie.

Tutaj każdy centymetr musiał zapracować na swoje miejsce. Powstała kuchnia niewielka, ale funkcjonalna, z dużą ilością przechowywania i blatem, przy którym można wypić poranną kawę. A przy okazji udało się zachować to, na czym zależało mi najbardziej — ciepło prawdziwego domu.

Jest więc delikatna, zgaszona zieleń, drewno, wzorzysta podłoga, trochę czerni dla charakteru, wiklinowe kosze, rośliny i kilka drobiazgów, dzięki którym wnętrze nie wygląda jak kuchnia „prosto z katalogu”. Ma być trochę niedoskonałe, trochę sielskie i przede wszystkim — do życia.

I chyba właśnie takie realizacje lubię najbardziej. Te, które pokazują, że nie trzeba mieć 30-metrowej kuchni z ogromną wyspą, żeby stworzyć wnętrze z charakterem i duszą.

To zwyczajne mieszkanie w bloku na Widzewie.
Niewielka kuchnia.
A jednak można było przemycić do niej odrobinę klimatu wiejskiego domu. 🤎

I teraz jestem bardzo ciekawa — czy uwierzylibyście, że ta kuchnia jest naprawdę tak mała? 😊

A może właśnie małe wnętrza lubicie najbardziej?

Bo dla mnie projekt nie kończy się tylko na dobraniu mebli i kolorów.Powinien sprawić, że patrzysz na wizualizację i prz...
09/08/2026

Bo dla mnie projekt nie kończy się tylko na dobraniu mebli
i kolorów.

Powinien sprawić, że patrzysz na wizualizację i przez chwilę myślisz:

„Kurczę… ja naprawdę chciałabym tam mieszkać”.

Lubię projektować wnętrza, w których można wyobrazić sobie życie jeszcze zanim ktokolwiek w nich zamieszka.

Widzę ten garnek z zupą na kuchence.
Świeży chleb na drewnianym blacie.
Polne kwiaty przyniesione z ogrodu. 🌼
Koc niedbale przewieszony przez krzesło.
Wieczorem ogień w kominku i stary film w telewizji.

W całym projekcie celowo ograniczyłam liczbę materiałów, powtarzając je w kolejnych pomieszczeniach.
Pojawiają się przede wszystkim naturalne drewno, ceramika, len, bawełna, wiklina i rattan, szkło, delikatne tynki o naturalnej strukturze oraz niewielkie elementy metalu w czerni i ciepłym mosiądzu.

Dzięki temu salon, kuchnia i korytarz – mimo różnych funkcji – są odbierane jako jedna całość.

Chciałam, aby ten projekt miał w sobie przede wszystkim spokój
i ponadczasowość. Nie zależało mi na wnętrzu opartym na chwilowych trendach, ale na domu ciepłym, naturalnym i trochę niedoskonałym – takim, w którym drewno może się z czasem pięknie starzeć, na stole mogą stać polne kwiaty, na krześle może zostać miękki koc, a przedmioty przywożone z podróży czy znalezione na targach staroci będą tylko dodawały mu charakteru.

Mam nadzieję, że ten projekt odbierzecie jako jasny, sielski i bardzo przyjazny dom, w którym po prostu dobrze się mieszka.

Miłej niedzieli ;)

Czy niewielki dom może mieć wielki klimat? Ja wierzę, że zdecydowanie tak.Dziś pokazuję Wam pierwsze dwa pomieszczenia z...
04/08/2026

Czy niewielki dom może mieć wielki klimat?
Ja wierzę, że zdecydowanie tak.

Dziś pokazuję Wam pierwsze dwa pomieszczenia z mojego najnowszego projektu – kuchnię i wiatrołap w niewielkim drewnianym domku weekendowym.

To będzie drugi dom p. Joanny i jej rodziny. Taki, do którego przyjeżdża się w piątkowy wieczór z koszem pełnym zakupów, a wyjeżdża dopiero wtedy, gdy naprawdę trzeba. Dom na weekendy. Na wakacje. Na spokojniejsze życie, choćby tylko przez kilka dni.

Moi klienci marzyli o sielskim wnętrzu pachnącym świeżym chlebem, zupą gotującą się na kuchni i polnymi kwiatami przyniesionymi z porannego spaceru. Bez pośpiechu. Bez nadmiaru. Za to z ogromną ilością naturalnych materiałów i detali, które sprawiają, że wnętrze ma duszę.

W kuchni postawiłam na ciepłe drewno, delikatny tynk gliniany, pastelową zieleń i wzorzystą podłogę inspirowaną francuskimi domami na wsi. Wiatrołap natomiast już od progu zapowiada klimat całego domu – jest malutki ale przytulny, z naturalnymi dodatkami oraz światłem wpadającym przez okno na poddaszu, które rysuje na ścianach cienie liści.

A to dopiero początek…

Przede mną jeszcze projekt:
- niewielkiego salonu,
- klimatycznej sypialni na poddaszu,
- przeszklonej werandy,
- oraz uroczego ganku.

Mam ogromną ochotę zabrać Was w tę projektową podróż krok po kroku i pokazać, jak z niewielkiego metrażu można stworzyć miejsce, do którego po prostu chce się wracać.

Jestem bardzo ciekawa…
Czy Wy marzycie o takim drugim domu – tylko na weekendy i letnie wieczory?
Dajcie znać w komentarzu czy te wnętrza łapią za serce ?.

A tymczasem uciekam łapać promienie słońca.
Miłego dnia :).

PRZED ➡️ PO. Czasem wystarczy jeden detal, żeby zakochać się we własnym domu na nowo. Ten ganek zaprojektowałam kilka mi...
27/07/2026

PRZED ➡️ PO. Czasem wystarczy jeden detal, żeby zakochać się we własnym domu na nowo.

Ten ganek zaprojektowałam kilka miesięcy temu.
I od samego początku wiedziałam jedno – nie chciałam kolejnej zwykłej zabudowy wejścia. Marzył mi się ganek jak sprzed lat. Drewniany. W kolorze szałwiowym. Z delikatnymi szprosami, jak w starych wiejskich domach. Taki, który od progu mówi: „wejdź, tutaj czas płynie trochę wolniej.”

Ale miał być nie tylko piękny. Chciałam, żeby był wykonany perfekcyjnie i służył nam jako dodatkowe, funkcjonalne pomieszczenie przez długie lata.

Przyznam, że szukałam wykonawcy w całej Polsce. Kogoś, kto podejdzie do tego projektu z taką samą dbałością o detale, z jaką ja go projektowałam.

I wtedy odezwała się firma Exluk. Powiedzieli: „Podejmiemy się tego wyzwania z przyjemnością.”

Dzisiaj mogę powiedzieć jedno – jestem zachwycona.
Nie tylko jakością wykonania, ale też zaangażowaniem, dokładnością i szacunkiem do projektu. Wszystko zostało wykonane dokładnie tak, jak to sobie wymarzyłam.

Efekty? Oceńcie sami.

Załączam zdjęcia PRZED i PO metamorfozie.

To tylko ganek... a jednocześnie aż ganek. Bo właśnie takie miejsca witają domowników każdego dnia i tworzą pierwsze wrażenie.
A ja od zawsze powtarzam, że to detale robią największą różnicę.

I wiecie co? Cieszę się z niego jak dziecko. ☺️ Każda poranna kawa smakuje tu jeszcze lepiej, a powrót do domu daje jeszcze więcej radości.

Jestem bardzo ciekawa Waszej opinii.
Czy ten ganek też skradł Wasze serca ?

Czy gotowy projekt domu można uratować po 5 latach? Zdecydowanie tak. Ta metamorfoza jest najlepszym dowodem na to, że c...
24/07/2026

Czy gotowy projekt domu można uratować po 5 latach? Zdecydowanie tak.

Ta metamorfoza jest najlepszym dowodem na to, że czasem nie trzeba burzyć, przebudowywać ani zmieniać bryły domu, żeby całkowicie odmienić jego charakter.

Moja klientka kupiła gotowy projekt domu około 5 lat temu. Wtedy wydawał się idealny. Z czasem jednak zaczęła odkrywać styl, w którym naprawdę czuje się dobrze – ciepły, naturalny, ponadczasowy farmhouse. Im więcej oglądała takich realizacji, tym bardziej miała poczucie, że jej dom miał wyglądać zupełnie inaczej.

I wtedy usłyszałam bardzo nietypowe pytanie:

„p.Maju… zanim zaczniemy projekt wnętrz, czy możemy jeszcze zerknąć na elewację? Da się to jakoś uratować?”

Da się. 😊

- To wciąż dokładnie ten sam dom.
- Bryła nie została zmieniona.
- Dach pozostał ten sam.
- Układ okien również.

Zmienił się natomiast sposób opowiedzenia tej architektury.

Zamiast nowoczesnej, dość surowej pergoli zaprojektowałam przytulną przeszkloną werandę w oliwkowym kolorze – miejsce, które przez cały rok będzie przedłużeniem salonu.

Do tego:
* charakterystyczny ganek z drewnianą konstrukcją i dwuspadowym daszkiem,
* drewniane okiennice,
* delikatna, ciepła kolorystyka elewacji,
* naturalne materiały,
* więcej detali, które budują klimat zamiast krzyczeć formą.

Nagle ten sam budynek zaczął wyglądać tak, jakby od początku był projektowany właśnie w stylu farmhouse.

To pokazuje, że architektura nie kończy się na bryle. Bardzo często o charakterze domu decydują proporcje detali, materiały i sposób wykończenia.

Za kilka tygodni zaczynam projekt wnętrz tego domu i już nie mogę się doczekać, bo teraz wnętrze będzie naturalną kontynuacją tego, co dzieje się na zewnątrz. Właśnie o taką spójność zawsze walczę w swoich projektach.

Jestem bardzo ciekawa Waszej opinii.

Która wersja bardziej do Was przemawia – PRZED czy PO?

Projekt wnętrza domu pod Warszawą.Wyobraźcie sobie młodą rodzinę, która pewnego dnia mówi: "Dość. Chcemy żyć trochę woln...
20/07/2026

Projekt wnętrza domu pod Warszawą.

Wyobraźcie sobie młodą rodzinę, która pewnego dnia mówi:
"Dość. Chcemy żyć trochę wolniej."

Mniej korków.
Mniej hałasu.
Mniej pośpiechu.

Za to więcej wspólnych śniadań, zapachu pieczonego ciasta, kawy wypitej na tarasie i wieczorów, podczas których nikt nie patrzy na zegarek.

Tak właśnie zaczęła się historia tego domu pod Warszawą.

Nie miał być ogromny. Nie miał nikomu niczego udowadniać. Miał być w sam raz. Około 140 m², zaprojektowanych tak, aby każdy metr miał sens i służył codziennemu życiu.

To dom dla dwojga młodych ludzi i ich ośmioletniej córki – Melanii.

Powstał salon, w którym można usiąść z książką, kuchnia pachnąca świeżym chlebem, przytulna sypialnia, łazienka będąca małym domowym SPA i pokój Melanii – pełen ciepła, światła i dziecięcych marzeń.

Lubię projektować właśnie takie wnętrza.

Takie, które nie krzyczą luksusem.

Nie ścigają się z trendami.

Nie próbują być większe, niż naprawdę są.

Za to sprawiają, że po przekroczeniu progu można odetchnąć i pomyśleć:

"Dobrze, że jestem w domu."

Jestem ciekawa, czy Wy też marzycie o takim miejscu?

Napiszcie w komentarzu:
🌿 Miasto czy życie trochę wolniej pod miastem?

Chętnie poczytam Wasze historie. A jeśli podobają Wam się wnętrza, które mają duszę i są tworzone z myślą o prawdziwym życiu, zaobserwujcie mój profil- takich wnętrz będzie jeszcze więcej.

Od projektu do profesjonalnej sesji zdjęciowej – zobacz efekt końcowy!Największą satysfakcję daje mi moment, kiedy proje...
16/07/2026

Od projektu do profesjonalnej sesji zdjęciowej – zobacz efekt końcowy!
Największą satysfakcję daje mi moment, kiedy projekt przestaje być wizualizacją i staje się prawdziwym miejscem do życia.

Dlatego po zakończeniu projektu, wykonuję również profesjonalną sesję fotograficzną, dzięki której mogę pokazać Wam efekt końcowy dokładnie taki, jakim widzą go moi Klienci.

Zdjęcia, które oglądacie, pochodzą właśnie z takiej sesji.

Marzeniem p. Kasi, było wnętrze inspirowane nadmorskimi domami w stylu skandynawskim i Hampton – jasne, lekkie, pełne naturalnego światła, ale jednocześnie ciepłe, przytulne i stworzone do codziennego życia.

Nie muzeum. Nie katalog. Po prostu prawdziwy dom.

W ramach projektu zaprojektowałam:
- salon,
- jadalnię,
- wiatrołap,
- sypialnię,
- oraz małą łazienkę.

Wnętrze domu zostało zaprojektowany jako spójna całość. Dominują tu ciepłe odcienie bieli, delikatne beże, subtelne błękity i naturalne drewno. Pojawiły się charakterystyczne dla stylu skandynawskiego i Hampton frezowane fronty mebli, lniane tkaniny, rattanowe lampy, wiklinowe dodatki, drewniane belki stropowe oraz dekoracje inspirowane naturą. Wszystkie materiały zostały dobrane tak, aby wnętrza były ponadczasowe, eleganckie i jednocześnie niezwykle komfortowe.

To właśnie kocham w tym stylu – nie krzyczy. Nie podąża ślepo za modą. Tworzy atmosferę spokoju, światła i harmonii. Jest piękny dziś i będzie piękny za wiele lat.

Projektuję zdalnie w całej Polsce, dzięki czemu lokalizacja nie stanowi żadnego ograniczenia. Niezależnie od tego, czy budujesz dom, urządzasz mieszkanie czy planujesz metamorfozę jednego pomieszczenia – mogę stworzyć projekt dopasowany do Twojego stylu życia i potrzeb.

Jeśli marzysz o wnętrzu, które będzie zachwycać nie tylko na zdjęciach, ale przede wszystkim każdego dnia po przekroczeniu progu własnego domu – zapraszam do współpracy.

Napisz w komentarzu: Czy styl Hampton mógłby zagościć także w Twoim domu?

„Bo trendy przemijają, a dom z duszą zostaje na zawsze.” To zdanie od lat przyświeca każdemu projektowi, który tworzę.Dz...
13/07/2026

„Bo trendy przemijają, a dom z duszą zostaje na zawsze.”

To zdanie od lat przyświeca każdemu projektowi, który tworzę.

Dziś zabieram Was do wyjątkowego miejsca – do domu położonego na jednym z najbardziej klimatycznych osiedli pod Warszawą – Nowej Iwicznej. To właśnie tutaj miałam przyjemność zaprojektować wnętrza dla niezwykłych Klientów, którzy kochają sztukę, malarstwo, piękne przedmioty z historią i wnętrza, które opowiadają własną opowieść.

To nie jest kolejny modny dom z katalogu.

To wnętrze, które żyje. W którym naturalne drewno spotyka się z autentycznymi materiałami, obrazy są równie ważne jak meble, a każdy detal został przemyślany tak, aby budował atmosferę ciepła, spokoju i codziennych chwil, do których chce się wracać.

Uwielbiam projektować właśnie takie przestrzenie – eklektyczne, pełne charakteru, ponadczasowe i stworzone przede wszystkim dla ludzi, a nie dla chwilowych trendów.

Samo osiedle również ma w sobie coś wyjątkowego. Kameralne uliczki, dojrzała zieleń, piękne ogrody i sąsiedzka atmosfera sprawiają, że można odnieść wrażenie, jakby czas płynął tutaj trochę wolniej.

Nie bez powodu można usłyszeć:
„Nam się stąd nawet na wakacje nie chce ruszać…” – mówią mieszkańcy tego niezwykłego miejsca, często określanego jako jedno z najlepszych osiedli domów jednorodzinnych w Europie.

I szczerze? Wcale mnie to nie dziwi.

Bo prawdziwy luksus nie polega na tym, żeby ciągle szukać nowych miejsc.

Prawdziwy luksus to wracać do domu, który daje poczucie bezpieczeństwa, spokoju i inspiruje każdego dnia.

Dziękuję moim Klientom za ogromne zaufanie i możliwość stworzenia wnętrza tak bardzo odzwierciedlającego ich osobowość. To właśnie dzięki takim współpracom powstają domy, które mają duszę.

Jeśli i Wy marzycie o wnętrzu, które będzie ponadczasowe, pełne charakteru i zaprojektowane specjalnie dla Was – zapraszam do mojego świata.

Który detal sprawia, że Wy czujecie, że dom naprawdę ma duszę? Drewno? Książki? Obrazy? A może zapach świeżo upieczonego ciasta? Napiszcie w komentarzu – jestem bardzo ciekawa Waszych odpowiedzi.

Projekt łazienki ze skosami.Po salonie i kuchni, przyszedł czas na łazienkę na poddaszu. To kolejne pomieszczenie w domu...
09/07/2026

Projekt łazienki ze skosami.

Po salonie i kuchni, przyszedł czas na łazienkę na poddaszu.
To kolejne pomieszczenie w domu, który od kilku dni wspólnie odkrywacie...

I choć wiele osób traktuje łazienkę wyłącznie jako pomieszczenie użytkowe, ja zawsze uważam, że to właśnie tutaj zaczynamy i kończymy każdy dzień. Dlatego powinna być nie tylko funkcjonalna, ale również dawać poczucie spokoju, ciepła i odrobiny codziennego luksusu.

W całym domu konsekwentnie zadbałam o spójność stylistyczną
i kolorystyczną. Naturalne drewno, ciepłe beże, subtelna zieleń, szczotkowane złoto i materiały inspirowane naturą tworzą wnętrze, które nie podąża za chwilową modą. To dom, który będzie pięknie się starzał i zachwycał również za wiele lat.

Tutaj największym wyzwaniem były... skosy.

To właśnie one najczęściej decydują o tym, czy łazienka będzie wygodna, czy stanie się zbiorem przypadkowo ustawionych urządzeń. W projektowaniu wnętrz bardzo często okazuje się, że coś, co wygląda dobrze na rzucie, w rzeczywistości po prostu nie działa.

Dlatego w tym projekcie każdy centymetr został dokładnie przemyślany.

- Powstała wygodna strefa kąpieli z wanną i prysznicem.
- Duża zabudowa meblowa z szufladami zapewnia mnóstwo miejsca do przechowywania.
- Regał ustawiony bokiem sprytnie ukrywa kosmetyki, dzięki czemu łazienka zawsze wygląda estetycznie.
- Naturalne materiały ocieplają wnętrze, a światło wpadające przez okna podkreśla piękną fakturę drewna i płytek.

Uwielbiam projektować wnętrza, które nie krzyczą. Takie, które po prostu sprawiają, że człowiek czuje się w nich dobrze.

Jeśli podobają Ci się wnętrza pełne naturalnych materiałów, ciepła
i ponadczasowych rozwiązań, zostań ze mną. Już wkrótce pokażę kolejne pomieszczenia z tego wyjątkowego domu.

Adres

Łódź

Telefon

+48698996654

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy PASJA DO WNĘTRZ umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do PASJA DO WNĘTRZ:

Skróty

Udostępnij