28/05/2026
⛪ 𝐊𝐨𝐬́𝐜𝐢𝐨́ł 𝐌𝐢ł𝐨𝐬𝐢𝐞𝐫𝐝𝐳𝐢𝐚 𝐁𝐨𝐳̇𝐞𝐠𝐨 𝐰 𝐉𝐚𝐫𝐨𝐬ł𝐚𝐰𝐢𝐮. 𝐍𝐢𝐞 𝐦𝐚 𝐜𝐳𝐭𝐞𝐫𝐲𝐬𝐭𝐮 𝐥𝐚𝐭 — 𝐢 𝐰ł𝐚𝐬́𝐧𝐢𝐞 𝐝𝐥𝐚𝐭𝐞𝐠𝐨 𝐰𝐚𝐫𝐭𝐨 𝐨 𝐧𝐢𝐦 𝐨𝐩𝐨𝐰𝐢𝐞𝐝𝐳𝐢𝐞𝐜́.
W 1985 roku Tomasz z Genewy i Bohdan z Paryża — synowie generała Wacława Scaevoli Wieczorkiewicza — przekazali parafii ojcowiznę pod budowę kościoła. Ziemię, którą rodzina opuściła po wojnie, oddali z powrotem ludziom.
27 kwietnia tego samego roku biskup Stefan Moskwa poświęcił plac. 1 września dekretem bpa Ignacego Tokarczuka erygowano parafię — wydzieloną z terenu reformatów, obejmującą Kolonię Oficerską, Kidałowice i Widną Górę. Najpierw stanęła drewniana kaplica. W 1987 ruszyła budowa murowanej świątyni — według projektu Edwarda Makowieckiego, parafianina, który zaprojektował cały zespół sakralny. 3 listopada 1991 roku abp Tokarczuk konsekrował kościół.
Dziś wystarczy przekroczyć próg, żeby zobaczyć, jak inna to świątynia.
Wysoka, biała nawa zalana światłem. Łukowy sufit z ciepłą poświatą. W centrum prezbiterium — obraz Jezusa Miłosiernego, otoczony reliefem promieni wyrzeźbionych w ścianie. Pod nim tabernakulum w kształcie złotego płomienia. Z boku metalowe drzewo wyrastające z kamienia, portret św. Faustyny Kowalskiej, ikona Matki Bożej Ostrobramskiej i tablica z 2003 roku: „𝐽𝑒𝑠𝑡𝑒𝑚 𝑝𝑟𝑧𝑦 𝑇𝑜𝑏𝑖𝑒. 𝑃𝑎𝑚𝑖𝑒̨𝑡𝑎𝑚. 𝐶𝑧𝑢𝑤𝑎𝑚."
W tym kościele są relikwie czterech apostołów Miłosierdzia — św. Faustyny, św. Jana Pawła II, bł. ks. Michała Sopocki i św. Małgorzaty Marii Alacoque.
Nie wszystko, co ważne, musi mieć cztery wieki. Czasem wystarczy ojcowizna, parafianin-architekt i ufność wpisana w obraz.
𝐈𝐧𝐌𝐞𝐦𝐨𝐫𝐢𝐚𝐦 — bo pamięć jest piękna, gdy ma swoje miejsce.