20/05/2026
Bardzo lubię ten etap pracy.
Moment, w którym wymyślona przeze mnie koncepcja zaczyna zamieniać się w konkret: kolory, materiały, meble, światło, tekstylia, dodatki.
Dla wielu osób lista zakupowa to po prostu spis rzeczy. Dla mnie to plan działania.
Dzięki niej klient wie, co kupić, gdzie szukać, co z czym połączyć i jak uniknąć przypadkowych decyzji, które później psują efekt całego mieszkania.
To mieszkanko w Kłobucku przygotowujemy z właścicielem pod wynajem — od koncepcji, przez projekt kuchni i łazienki, wykończenie, aż po home staging ❤️
I bardzo mnie cieszy, że zgłosił się do mnie Grzesiek, który kilka lat temu przyszedł na mój wykład w Częstochowie Mieszkanicznik
❤️ To jest naprawdę miłe: kiedy ktoś wraca po latach, bo pamięta Twoją pracę, obserwuje ją i w odpowiednim momencie mówi:
„teraz potrzebuję Twojej pomocy”.
Takie współprace lubię najbardziej.
Bo jest zaufanie.
Jest konkretny cel.
I jest ogromna przyjemność z układania wnętrza, które ma nie tylko wyglądać, ale też działać.
Z listy zakupowej do klimatu wnętrza — może to będzie nowy cykl? :)
Pięknego dnia:)