03/10/2026
Miał być sielski klimat, ale taki trochę „po naszemu”😉
Bez przesady z rustykalnością, za to z kolorem, ciepłem i kilkoma mocniejszymi akcentami.
W wiatrołapie połączyłam zieleń, tapetę, ciepłe drewno i piękne płytki z charakterem. Do tego czarne detale i lampy, które wieczorem robią tu naprawdę fajny klimat. To domek weekendowy, więc od początku zależało nam na tym, żeby było przytulnie i spokojnie, ale też wygodnie na co dzień. Wszystko miało mieć swoje miejsce i jednocześnie pasować do tego, jak klienci chcieli spędzać tu czas.
Lubię takie projekty, bo nie chodzi w nich o urządzenie wnętrza "pod konkretny styl". Chodzi o to, żeby klient dostał dokładnie ten klimat, którego szukał. Moja rola? Dobrze to poukładać, żeby wszystko do siebie pasowało, nie było za dużo i nie było za mało.
A Wy lubicie sielskość w takim nowocześniejszym wydaniu?