03/04/2026
To miał być "po prostu pokój dla dziewczynki".
Lista była krótka: łóżko tapicerowane, toaletka, biurko, szafa, huśtawka.
Kolory? Jasny róż i beż.I… trudny układ ze skosami, który mógł tu wszystko popsuć. Zamiast z nim walczyć- wykorzystałam go.Łuki robią tu całą robotę. Odciągają wzrok od skosów, porządkują przestrzeń i nadają jej lekkości.Nagle to, co było problemem, zaczyna działać na korzyść wnętrza.
Reszta to już klimat.Trochę bajkowy, trochę ogrodowy-huśtawka na tle tapety, miękkie światło, spokojne kolory. Miejsce, które nie tylko wygląda, ale też daje przestrzeń do odpoczynku i marzeń.
I co ważne- to pokój, który nie kończy się za rok. On spokojnie "rośnie" razem z dzieckiem. Bez remontów, bez zaczynania wszystkiego od nowa.
Tak właśnie lubię projektować- ładnie, ale przede wszystkim z głową.
A ten projekt? Dał mi ogrom frajdy 🤍