12/05/2026
Kochani,
dzisiaj, 12 maja, mija dokładnie rok od mojej pierwszej błędnej diagnozy. Diagnozy, która po pół roku doprowadziła do całkowitej zmiany mojego życia i życia moich bliskich.
Dzisiaj, drugi raz po pół roku, udostępniam zbiórkę, bo bardzo potrzebuję zrywu Waszych serc. Potrzebuję udostępnień, wpłat i Waszej pomocy.
Okazało się, że schodołaz ani krzesełko schodowe nie zmieszczą się w naszym domu. Jedynym rozwiązaniem, które da mi choć trochę wolności — możliwość wychodzenia z domu, spotykania się z ludźmi i normalniejszego życia — jest zamontowanie windy zewnętrznej.
Koszt windy zewnętrznej i przygotowania domu pod jej montaż jest ogromny. Mam nadzieję, że uda się zamknąć w kwocie 200 tysięcy złotych. A to nadal nie obejmuje wielu innych sprzętów, których potrzebuję. Tak naprawdę kwota założona w zbiórce to kropla w morzu potrzeb.
Jestem po kolejnym rzucie choroby. Schody oznaczają dla mnie łzy, ogromny ból i coraz większe ograniczenie. A ja nadal chcę wychodzić. Chcę widzieć ludzi. Chcę żyć, nie tylko istnieć.
Dlatego z całego serca proszę Was o wsparcie. O udostępnienie, o wpłatę, o każde dobre słowo. Być może wspólnie uda nam się zamknąć zbiórkę do moich urodzin, które są 7 lipca.
Będę Wam ogromnie wdzięczna za każdą pomoc. 🤍
https://pomagam.pl/fk9c44