01/12/2021
To zdjęcie wygląda całkiem ambitnie - a to danie to największa improwizacja ever 😄
Składniki: to co znajdziecie w lodówce 😅 A tak serio:
🔹70g makaronu pszennego spaghetti 🔹pół kostki tofu 🔹 1 marchewka 🔹pół cukinii 🔹 resztka puszki kukurydzy 🔹kilka zaległych pieczarek 🔹 2 łyżki sosu sojowego 🔹łyżka miodu🔹kawałek imbiru i chili 🔹pół szklanki bulionu warzywnego🔹łyżeczka mąki ziemniaczanej 🔹łyżka oleju rzepakowego 🔹kawałek szczypiorku
Tofu pokrój w kostkę. Zamarynuj w łyżeczce miodu i oleju rzepakowego oraz łyżce sosu sojowego ciemnego.
Włóż do piekarnika i piecz około 20 minut (trochę krócej niż ja, bo moje było za ciemne - ale to też wina sosu sojowego ciemnego, a nie tylko zjarania 😅).
Ugotuj makaron.
Marchewke pokrój w słupki, cukinię w kostkę, a pieczarki w ćwiarki. Na patlelni rozgrzej olej. Wrzuć pokrojony imbir, chili i marchewkę pokrojoną w słupki. Po 5 minutach dodaj pieczarki, a po kolejnych 5: cukinię i odsączoną kukurydzę.
Dodaj upieczonej tofu i ugotowany makaron.
Bulion wymieszaj z łyżką sosu sojowego, łyżeczką miodu i skrobią ziemniaczaną.
Wlej sos na patelnię i poczekaj moment, aż się zagęści.
Danie posyp szczypiorkiem 🥡
Robiąc swoją wersję, użyj warzyw, które znajdziesz w lodówce 😇
Smacznego!
Chcecie więcej przepisów na moje improwizacje? 😃