28/04/2026
Dawno nie było żadnych nowych drożdżówek, a że słońca coraz więcej to chodzą za mną letnie, owocowe smaki. Te bułeczki można uznać za pewną wariację na temat kardamonek, bo mają nutę tej cudownej przyprawy w cieście i nadzieniu. Jednak to tylko element eksplozji smaku, którą są te pyszności! Lekko kwaskowate maliny, słodka wanilia, szczypta kardamonu i to wszystko zwieńczone limonowym lukrem. Są uzależniające!
Do wykonania używałam całych malin i malinowego grysu. Lepiej sprawdził się mrożony grys malinowy (czyli rozdrobnione maliny) bo rozkładał się równo i nie wybrzuszał ciasta przy drugim wałkowaniu. Całe maliny musiałam i tak rozdrabniać w palcach żeby lepiej rozłożyć je po cieście. Nie polecam używania do przepisu świeżych malin, bo zwykle są droższe, a po upieczeniu nie będzie żadnej widocznej różnicy między świeżymi a mrożonymi.
Link do przepisu w komentarzu ❤️