09/10/2026
Mieszkanie 64 m² kilka trudnych decyzji projektowych, dzięki którym udało się wycisnąć z tej przestrzeni naprawdę dużo!
Układ zaproponowany przez dewelopera nie zawsze jest najlepszym rozwiązaniem.
Czasem zmiana lokalizacji drzwi czy przemyślenie zabudowy meblowej potrafią zupełnie odmienić możliwości mieszkania.
I tak było właśnie tutaj!
• Na początek zmiana układu funkcjonalnego.
Zlikwidowałam wejście do jednej z sypialni od strony przedpokoju i zaprojektowałam nowe, od salonu. Dzięki temu zyskaliśmy dodatkową ścianę na pojemną zabudowę meblową. A miejsca do przechowywania nigdy za wiele!
• Salon z aneksem kuchennym, czyli nie lada wyzwanie.
Dużo drzwi balkonowych, mało ścian i niewielki aneks kuchenny. A trzeba było jeszcze zmieścić wygodny narożnik, rozkładany stół, strefę TV i zapewnić odpowiednią ilość blatu roboczego.
Rozwiązaniem okazała się dodatkowa wyspa kuchenna, która powiększyła powierzchnię roboczą i zapewniła kolejne miejsce do przechowywania. Wszystko udało się sensownie rozplanować, bez przytłaczania wnętrza.
• Łazienka, zaledwie 4 m², a lista potrzeb całkiem długa!
Wannę zastąpił prysznic z zabudowanym siedziskiem. Do tego umywalka nablatowa, szafka, WC oraz pralka i suszarka w zabudowie meblowej.
Wszystko na czterech metrach kwadratowych! Da się? Da się! Trzeba tylko dobrze wykorzystać każdy centymetr, sprawdzić możliwości zmian instalacji wodno-kanalizacyjnej i zadbać o ergonomię.
• Instalacja elektryczna również wymagała sporych zmian.
Została rozbudowana i dostosowana do nowego układu pomieszczeń, zabudów meblowych, oświetlenia i potrzeb domowników.
A stylistyka? Jasno, przytulnie i spokojnie. Biel, naturalne drewno, delikatny rysunek kamienia i subtelne detale. Bez udziwnień, za to z myślą o codziennej wygodzie.
❤️ Lubię takie projektowe wyzwania! Im trudniejsza przestrzeń, tym większa motywacja, żeby znaleźć dobre rozwiązanie. A największą satysfakcję daje mi ten moment, kiedy patrzę na gotowy projekt i myślę sobie: a jednak się dało! ❤️