08/01/2025
Ci Klienci skradli moje serce już przy pierwszym spotkaniu.
Sympatyczni, otwarci, z cudownym dystansem do siebie i poczuciem humoru, które rozbraja od razu.
Dzieciaki, pies – pełnia życia.
Ale ich dom?
Jak sami mówili, "nie nasz". Kupiony z rynku wtórnego, gotowy do zamieszkania, ale jednak obcy.
Stworzony z myślą o innej rodzinie, innych potrzebach, innej estetyce.
Zaufali mi i pozwolili wszystko przewrócić do góry nogami. I tak zrobiłam.
Kuchnia wylądowała bliżej tarasu, by w leniwe poranki mogli jeść śniadania na świeżym powietrzu, a podczas gotowania mieć na oku bawiące się dzieci i psa.
Dwoje przesuwnych, szklanych drzwi daje możliwość zamknięcia kuchni, gdy potrzeba ciszy i porządku, albo otwarcia jej na salon, gdy dom tętni życiem.
Minimalistyczna, bez zbędnych ozdobników, kuchnia jest teraz sercem domu – łatwa w utrzymaniu, ale wykończona materiałami najwyższej jakości.
Salon? Miał być ciepły, przytulny, z dużą sofą, na której zmieszczą się zarówno domownicy, jak i goście.
Koniecznie piec na drewno – jego ciepło i blask to coś, co dodaje duszy każdemu wieczorowi.
Ściany zdobią zdjęcia, pamiątki i rodzinna kolekcja obrazów, która przechodzi z pokolenia na pokolenie.
Duży stół, idealny na wspólne posiłki i gry planszowe. Regały pełne książek, zapach drewna, detale, które tworzą klimat prawdziwego domu.
Trochę starego, trochę nowego – by nadać wnętrzom osobisty, eklektyczny charakter.
To miejsce, w którym czuć historię, ale też świeżość nowego rozdziału.
To dom, który wreszcie jest ich.
projekt kolektyw, projektant wnętrz kraków, projektowanie wnętrz kraków, aranżacja wnętrz kraków, projekt wnętrza rodzinnego.