Kuchnia z wiatrakami

Kuchnia z wiatrakami Kuchnia pełna pomysłów, dobrych rzeczy i ceramiki z wiatrakami. Kuchnia, gdzie kubek kawy idzie w parze z dobrym ciastkiem. Zapraszam!

Do kompletu z gołąbkami przepis na klasyczny sos pomidorowy.SOS POMIDOROWY 600 g świeżych pomidorów Jedna mała cebula (o...
09/08/2026

Do kompletu z gołąbkami przepis na klasyczny sos pomidorowy.

SOS POMIDOROWY

600 g świeżych pomidorów
Jedna mała cebula (ok. 80 g)
Ząbek czosnku
30 g masła
Pieprz, sól i cukier do smaku

Pomidory obieramy ze skorki. Cebulę siekamy, czosnek przeciskamy przez praskę. Na patelni rozpuszczamy masło i dusimy cebulę z czosnkiem.
Dodajemy pomidory pokrojone w cząstki, przyprawy, i dusimy pod przykryciem 15 minut.
Na koniec wszystko blendujemy na gładki sos.

A świstak siedzi i zawija...Niedzielny poranek pracowicie spędzony w kuchni, bo tak latały mi w głowie gołąbki, że musia...
09/08/2026

A świstak siedzi i zawija...

Niedzielny poranek pracowicie spędzony w kuchni, bo tak latały mi w głowie gołąbki, że musiałam je zrobić.
Wykorzystałam liście kapusty włoskiej, bo zdecydowanie łatwiej się je zwija, przynajmniej mnie.

A farsz? Mój wymysł na podstawie tego, co było w lodówce.

2 kg mięsa (łopatka, schab, pierś kurczaka)
2 jajka
Pęczek cebulki dymki
Garść prażonej cebulki
200 g kaszy gryczanej palonej
1 kostka masła
Sól pieprz do smaku

Mięso mielimy.
Dymkę siekamy, dusimy na maśle (½ kostki).
Kaszę gotujemy na sypko.
Wszystkie składniki mieszamy, doprawiamy do smaku.

Liście kapusty włoskiej blanszujemy, osuszamy ręcznikiem, wycinamy twarde części.
Na każdym liściu układamy porcję farszu, zawijamy jak krokieta i układamy w naczyniu żaroodpornym.
Z podanej porcji wyszły mi 22 gołąbki.

Na gołąbki układamy plasterki zimnego masła, wkładamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 200° i zapiekamy 15-20 minut.
My jemy z klasycznym sosem pomidorowym, bez ziemniaków oczywiście.

Jestem ciekawa, z czym u Was serwuje się to danie?

Odżywka białkowa...coś, co za Chiny Ludowe i pół Ameryki mi nie wchodzi. Niezależnie jaki smak, jaki producent, na jakim...
08/08/2026

Odżywka białkowa...coś, co za Chiny Ludowe i pół Ameryki mi nie wchodzi. Niezależnie jaki smak, jaki producent, na jakim płynie robione...no nie ma szans, nie lubię.
Więc stoi w szafce kuchennej ta biedna odżywka (smak biała czekolada rzekomo) i coś trzeba z niej wykombinować, bo nie lubię marnowania żywności.
A to zrobimy prosty sernik...bez cukru na dodatek.

SERNIK Z ODŻYWKĄ BIAŁKOWĄ

500 g twarogu w kostce
250 g mascarpone
250 g bardzo gęstego mleka kokosowego (ja daję puszkę mleka do zamrażarki na ½ godziny przed pieczeniem, wtedy mam pewność że zbiorem to gęste)
100 g słodziwa erytrytol/ksylitol/stewia zmielonego na puder lub 50 g miodu
350 ml kremówki
6 jajek
120 g odżywki białkowej (u mnie to były 4 miarki załączone do opakowania)

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 200°C góra dół.
Twaróg, mascarpone i gęste mleko kokosowe krótko miksujemy do zluzowania. Dodajemy słodziwo, jajka i kremówkę, ponownie miksujemy do połączenia. Na koniec dodajemy odżywkę białkową i miksujemy do uzyskania gładkiej konsystencji (ok 2 minuty).
Tortownicę o średnicy 24 cm wykładamy papierem do pieczenia tak, by nieco papier wystawał ponad rant tortownicy (jeśli macie silikonową tortownicę ze szklanym dnem i jesteście w 100% pewni jej szczelności to wystarczy wysmarować masłem i wysypać mąką migdałową).
Masę serową wylać do tortownicy - tak, jest płynna. Tak, tak powinno być. Spokojnie, zetnie się.
Wkładamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy ok 60 - 75 minut.
Gdyby wierzch za bardzo się rumienił to można przykryć folią aluminiową.
Upieczony sernik zostawiamy w wyłączonym piekarniku do przestygnięcia, następnie na blacie do całkowitego wystudzenia. A potem do lodówki na minimum 4 godziny.
Niech Was nie stresuje fakt, że po upieczeniu sernik może się wydawać nieco luźny - po schłodzeniu będzie idealny!

A dla tych co potrzebują więcej słodyczy można ozdobić karmelem.

Nie powiem Wam, jakie jest makro i te wszystkie tłuszcze, cukry i białko, bo nie jestem dietetykiem tylko amatorką dobrego jedzenia. A to jest dobre wybitnie. Kto jadł, ten wie ☺️

Najzwyklejsza szarlotka w niedzielne przedpołudnie zawsze smakuje. Znalezione przy okazji wynoszenia do piwnicy słoików ...
19/07/2026

Najzwyklejsza szarlotka w niedzielne przedpołudnie zawsze smakuje. Znalezione przy okazji wynoszenia do piwnicy słoików zeszłoroczne prażone jabłka stały się inspiracją do zrobienia szybkiego ciacha. Jemy całą rodziną jeszcze gorące!

SZYBKA SZARLOTKA

200 g mąki pszennej
200 g mąki krupczatki lub semoliny
150 g zimnego masła
100 g cukru pudru
100 g gęstego jogurtu greckiego lub gęstej kwaśnej śmietany
1 j***o
2 żółtka
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
Słoik prażonych jabłek
Opcjonalnie cynamon

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 200°C.
Mąkę, cukier, pokrojone masło i proszek do pieczenia siekamy nożem.
Dodajemy jajka i jogurt i krótko miksujemy.
¾ ciasta wykładamy na wysmarowaną masłem i wysypaną mąką migdałową formę do tarty (26 cm średnicy).
Na to od razu wykładamy jabłka.
Resztę ciasta przekładamy do worka cukierniczego i wyciskamy ozdobną kratkę.
Pieczemy na średnim poziomie piekarnika 50 minut.

Udanej niedzieli!

Dziś późny obiad w sumie niedaleko od domu, bo na Przełęczy Salmopolskiej w Szczyrku. Najlepsze w okolicy kwaśnica z żeb...
15/07/2026

Dziś późny obiad w sumie niedaleko od domu, bo na Przełęczy Salmopolskiej w Szczyrku.
Najlepsze w okolicy kwaśnica z żeberkiem i żurek z jajkiem - idealnie kwaśne i cudownie gorące. Bo tutaj na przełęczy zaledwie 19°C.
Wiemy z doświadczenia, że w witrynie jest jeszcze domowa szarlotka, ale niestety nie starczyło już miejsca na te dobroci, bo porcje zup są naprawdę konkretne.
Polecamy!

Coś niesamowitego! W końcu lokalne jedzenie i to na najwyższym poziomie!Po dwóch dniach kulinarnych  rozczarowań trafiła...
13/07/2026

Coś niesamowitego! W końcu lokalne jedzenie i to na najwyższym poziomie!
Po dwóch dniach kulinarnych rozczarowań trafiłam do restauracji, gdzie dostałam lokalne danie a konkretnie - śląskie niebo.
Śląskie niebo to mięsna potrawa regionalna kuchni dolnośląskiej wpisana na listę produktów tradycyjnych województwa dolnośląskiego i opolskiego. Głównym składnikiem potrawy jest uwędzone mięso wieprzowe z jasnym sosem z dodatkiem suszonych owoców. Do tego puchate drożdżowe kluchy (w życiu nie jadłam lepszych) i naprawdę to jest niebo w gębie!
I oczywiście wszystko podane na talerzu z miejscowej ceramiki.
Fajnie skomponowało się regionalne bezalkoholowe piwo Lwówek, które idealnie dopełniło smak dania.
A przed restauracją można sobie zrobić piękne zdjęcie z anielskimi skrzydłami (choć taki ze mnie anioł jak z wafli kukurydzianych tort weselny).

Bardzo serdecznie polecam przy okazji wizyty w Bolesławcu!

Dziś lecę do Was z niesamowitą polecajką kawiarni na bolesławieckim rynku, gdzie nie tylko serwują doskonałą kawę ale i ...
13/07/2026

Dziś lecę do Was z niesamowitą polecajką kawiarni na bolesławieckim rynku, gdzie nie tylko serwują doskonałą kawę ale i fantastyczne desery. Ale to nie wszystko - zarówno kawa jak i desery serwowane są w doskonale znanej biało-niebieskiej ceramice i to sprawia, że klimat tego miejsca jest nie do podrobienia! Do tego przemiła obsługa i możliwość zakupienia unikatowej filiżanki (jak na zdjęciu) oraz kawy. I ten wystrój w środku - bajka!
Piłam u nich różane latte (tak🫣, ja, wielbicielka kawy gorzkiej i czarnej jak smar do czołgu wzięłam latte) oraz tiramisu.
Wszystko przepyszne i godne polecenia!

Będąc z wizytą w Bolesławcu wstąpcie tam na kawę, będziecie zachwyceni!

Co słychać w słoju z naszym domowym limoncello zero waste? Robi się!Nazbierało się już skórek z 12 cytryn, które macerow...
08/07/2026

Co słychać w słoju z naszym domowym limoncello zero waste? Robi się!
Nazbierało się już skórek z 12 cytryn, które macerowały się w mieszance cukru i miodu (za radą, jaką dała mi Ewa Kowara ). Teraz przyszedł czas, by dolać do tego alkohol. Nie polecam do tego celu spirytusu, bo limoncello w zamyśle ma być przyjemnością po obiedzie lub do deseru.
Jak widać kolor już nabiera cytrynowo-słonecznych żółcieni, ale na efekt końcowy trzeba poczekać jeszcze kilka tygodni.

Cały przepis na limoncello w linku👇
https://www.facebook.com/share/p/1QfhqoWxtF/

Nie odkryję Ameryki w puszce do konserw, ale może komuś uratuję najbliższy mecz.Chrupki z wietnamskiego makaronu z tapio...
05/07/2026

Nie odkryję Ameryki w puszce do konserw, ale może komuś uratuję najbliższy mecz.

Chrupki z wietnamskiego makaronu z tapioki. Można? Można.

Przepis:

Idziesz do Biedry.
Kupujesz opakowanie makaronu jak na zdjęciu (całe 4.99 zł na stoisku z azjatyckimi produktami).
W rondlu rozgrzewasz olej (też możesz kupić w Biedrze jak nie masz na stanie).
Wrzucasz suchy makaron na rozgrzany olej, 10 sekund i gotowe.
- filmik w komentarzu -

Z całego opakowania wyszły dwie duże michy chrupek.

Nie ma za co 😉

Naprawdę niewiele potrzeba, by rozjaśnić pochmurną niedzielę.Trochę słodyczy przełamanej cytryną i od razu lepiej.CYTRYN...
05/07/2026

Naprawdę niewiele potrzeba, by rozjaśnić pochmurną niedzielę.
Trochę słodyczy przełamanej cytryną i od razu lepiej.

CYTRYNOWE TIRAMISU

Biszkopty (ja miałam własny upieczony biszkopt)
500 g mascarpone
¾ szklanki drobnego cukru
2 jajka
Porcja ekspresowego lemon curd 👇
https://www.facebook.com/share/p/161ZWzuxK8B/

Jajka ubijamy z cukrem na biały puch.
Dodajemy po łyżce mascarpone i ubijamy na wysokich obrotach miksera na gęsty krem.

W misce układamy biszkopty (te kupne można skropić np herbatą cytrynową, świeżo upieczony biszkopt nie wymaga nasączenia).
Smarujemy ½ lemon curd.
Na to wykładamy ½ kremu mascarpone.
Następnie znów układamy biszkopty, lemon curd i krem.
Na koniec dekorujemy plasterkami cytryny i miętą dla koloru.
Wkładamy na 2-4 godziny do lodówki do połączenia się smaków.

A deser w szklance dla pokazania warstw.🍋

Adres

Leszczyny

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Kuchnia z wiatrakami umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij