10/08/2026
Najtrudniejsze w projektowaniu drugiej sali balowej nie jest stworzenie kolejnego efektownego wnętrza.
Trudniejsze jest sprawić, żeby miała własny charakter, a jednocześnie bez wątpliwości należała do tego samego hotelu.
Po dużej sali balowej przyszła kolej na drugą - mniejszą, liczącą 352,25 m². To kolejny fragment projektu hotelowego obejmującego łącznie ponad 5 000 m².
📐 Tutaj nie chcieliśmy kopiować rozwiązań z pierwszej sali. Zachowaliśmy wspólny język projektu - światło, szlachetne materiały, refleksy i rytm - ale zapisaliśmy go inaczej.
Najważniejszą rolę dostało światło. Nie jako dodatek do architektury, ale element, który ją buduje: prowadzi linie sufitu, podkreśla piony, odbija się w metalu i kamieniu, zmieniając odbiór przestrzeni wraz z miejscem, z którego na nią patrzymy.
✨ Gość nie musi wiedzieć, dlaczego obie sale są ze sobą spójne.
Powinien po prostu czuć, że znajduje się w tym samym miejscu - tylko w jego innej odsłonie.
Bo przy projektach tej skali spójność nie polega na powtarzaniu tych samych rozwiązań. Polega na konsekwentnym podejmowaniu różnych decyzji w ramach jednej idei.
📐 Projekt: R-Design
🤝 Wizualizacje: Piotr Pindelski
wśród fanów