18/07/2022
❗❗❗Drodzy klienci, ważna informacja i ostrzegam będzie długo ❗❗❗
❗❗❗Jeśli ktoś chciałby jeszcze zamówić coś wykonanego przez PaniMama, informuję, że zbieram zamówienia tylko do dnia 14 Sierpnia, z realizacją do 28 Sierpnia❗❗❗
Napisanie tego postu, nie jest dla mnie łatwe, ale jestem Wam winna wyjaśnienia. Jest tu wielu moich stałych klientów.
Podjęłam, nie łatwą, a wręcz bardzo trudną i bolesną dla mnie decyzję. Przez ostatnie 3 lata swoje serce wkładałam głównie w prowadzenie mojej marki. Często niestety było to kosztem mojego zdrowia, mojego czasu wolnego, wszelakich Świąt, a co dla mnie najbardziej przykre, kosztem mojej rodziny, moich dzieci.
Nakład mojej pracy i czasu poświęconego niestety nie jest równomierny z zarobkami. Na początku zarabianie uniemożliwił mi wybuch pandemii. I to dzięki wsparciu mojego męża, który powtarzał "nie damy umrzeć PaniMamie" miałam siły, by walczyć dalej, pomimo wciąż rosnących strat. Ta cała pandemia była dla mnie sinusoidą, kiedy wszystko otwierali, ja do ostatnich sił siedziałam przy biurku, a kiedy zamykali, pełna łez szkoliłam się, by podjąć kolejną walkę.
Odważyłam się i jako jedyna w moim otoczeniu otworzyłam w moim mieście sklep z rękodziełem. Wielu pukało się w glowę, ale jednocześnie życzyli powodzenia. Kiedy widziałam już światełko w tunelu, zaczęto remontować ulicę, przy której znajduje się mój sklep i zamknięto do niego dojazd, przez co sprzedaż w sklepie umarła. Niestety każdy miesiąc mnoży straty. I choć miałam masę zamówień, to jednak było to za mało, by utrzymać chociażby sam lokal, o ZUSie, czy groszu dla mnie nie wspomnę.
Miałam wiele chęci i mnóstwo serca. Decyzję podjęłam już miesiąc temu, ale wciąż się łudziłam, że po zakończeniu remontu będzie lepiej. W międzyczasie zdałam sobie sprawę, że pracując na etacie mogłabym zapewnić dzieciom i sobie o wiele więcej. Niestety sytuacja w kraju, rosnące raty kredytu, wzrost cen za ogrzewanie czy prąd, a nawet podstawowego żywienia zmusił mnie do podjęcia tej dezycji.
Przez ostatnie 3 lata wiele się nauczyłam. Nauczyłam się przede wszystkim siebie. Z lenia, za którego się miałam większość mojego życia, stałam się pracowitą, silną i walczącą o to co kocha kobietą. Poznałam wiele tajników z zakresu Social Mediów, interesowały się mną nie tylko lokalne media, ale też miałam przyjemność przeczytać artykuł o sobie i swojej marce w ogólnopolskim czasopiśmie. Brałam udział w wielu jarmarkach i festynach. Ta lista jest sporo dłuższa. A na pamiątkę zostaną mi piękne zdjęcia z sesji fotograficznych ❤️❤️
Dziękuję wszystkim, którzy byli ze mną w tym czasie, ale i tym którzy we mnie nie wierzyli. Ja dla siebie zdałam ten egzamin. Jak to się mówi, trzeba wiedzieć, kiedy ze sceny zejść :) Wierzę, że znajdę taką pracę, która da mi także satysfakcję z tego co robię, a jeśli czyta to mój przyszły pracodawca, to niech wie, że w swojej pracy daję z siebie więcej niż 100%.
Przepraszam, ale w dniu dzisiejszym jestem już poza zasięgiem i na wszystkie wiadomości odpowiem jutro. Proszę o wyrozumiałość, bo nie jest to dla mnie łatwe.
A jeśli ktoś chciałby na koniec wesprzeć PaniMamę, będę wrzucała zdjęcia i nagrania przepięknych, gotowych kartek, które możecie też zobaczyć na półkach w moim sklepie i nabyć np na przyszłość ❤️