26/09/2022
Pilźnianie i Pilźnianki, Podkarpacianie i Podkarpacianki, Ludzie i Ludzianki! 😎 Niniejszym ogłaszam, że plotkę o tym, iż „baba w Cudach – wiankach jest nieźle zawieszona” można uznać za prawdziwą i potwierdzoną u źródła.
Od 1 października Cuda przestają się ziszczać i zawieszają swoją działalność. Czy ja dobrze słyszę? Szloch? Lamenty? Biadolenie? Nooo, proszę buczeć! Proszę mnie ojojać minutą ciszy i miesiącem spazmów. Noszenie się na czarno – mile widziane. Nie chce nic mówić, ale kolejki do pożegnania się z Królową Elżbietą były zacne, więc liczę, że sprostacie.
Przepraszam, wzruszenie odebrało mi mowę.
Kochani, nie istnieją słowa ani emotikony, które oddałyby moją radość i wdzięczność za wspólny czas. No, może ten🥳. Mój caps lock nie odda tego jak OGROMNIE WAM DZIĘKUJĘ.
Gdyby istniała lista Najlepszych Klientów We Wszechświecie bylibyście na szczycie. Sprawiliście, że słowo” „REZERWUJĘ” stało się moim najulubieńszym, a pytanie czy: „będą zdjęcia?” motorem napędowym.
Przepraszam, że byłam gburem za ladą, że źle liczyłam w pamięci, że niejednokrotnie całowaliście klamkę. Niech wszystkie wiankowe cuda w Waszych szafach dobrze służą Wam i przyszłym pokoleniom.
Na pewno rwiecie włosy z głowy i zamartwiacie się gdzież zniknę i jakież mam plany. Nadchodzi ciężka zima, więc zamierzam odpalić kopCiucha, hajcować pozostałymi szmatami i patrzeć na innych czy równo marzną. Jeśli szukacie wysokokalorycznego opału, to do końca tygodnia każda perełka – pińć złotych. To wychodzi stówka za tonę. Dobrze liczę? Niech stracę!
Dziękuję Rodzince i Curigowi, że zawsze dmuchali w moje żagle, Całej Załodze ZGD (w szczególności Pani Monice) za ochronny parasol, Danusi za bycie Aniołem z makramowymi skrzydłami (Proszę o polubienie profilu, zachwyty i zamówienia https://www.facebook.com/%C5%9Awiat-handmade-Dany-107353952101259 ) Gospodarzom za użyczenie lokum. Wszystkim Dobrym Duchom i Duszom za dobre słowa. Takie mszyce jak ja karmią się dobrymi słowami.
Prośba. Wspierajmy się lokalnie. Doceniajmy i rozpieszczajmy rodzimych Rękodzielników, jedzmy pierogi u Wiedźmy, kupujmy używki (tylko te zalegalizowane), bo jak (zapewne) pisał Paulo Coelho: „Nie jest wstydem kupować na szmatach, wstydem jest wyjść z pustą siatą.”
Kochani, mówi się, że cuda się zdarzają. Mnie się zdarzyły i chwała Wam za to!
PS. Na koniec dedykuję Wam tę, wyjątkowej urody, pieśń, która najlepiej oddaje pięcioletnie cudowanie.
https://www.youtube.com/watch?v=Y-8badScmmA
Hakuna matata!
Aina vaan sotesotesoteso....