05/08/2026
Jakiś czas temu wstawiłam post z obrazem
MY HEAD IS A JUNGLE, czyli jednym z obrazów, który jest mi bardzo bliski. W zasadzie, to chyba nawet mało powiedziane, on jest taki 'mój'.
Dzisiaj, na pierwszych kafelkach, dzielę się z Wami zdjęciami z procesu jego powstawania, zobaczcie wyglądał on zupełnie inaczej...i choć nie ma w tym nic dziwnego - tak wygląda proces malowania, że obraz się zmienia - to jednak chodzi mi o jego barwy i pociągnięcia pędzla.
Na moim pierwszym wernisażu w grudniu 2025, jedna osoba odwiedzająca moją wystawę już po jej otwarciu zapytała co czułam tworząc ten obraz? Czy to była taka złość? Coś co musiało ze mnie wyjść?
W tym momencie nie potrafiłam od razu odpowiedzieć sensownie na to pytanie, ponieważ było to dla mnie bardzo intymne. Ta osoba zgadła, zaczęłam ten obraz czując straszny ból, frustrację, złość, niesprawiedliwość i taką niezgodę na to co mi się przytrafiło.
Jak zaczęłam go malować, nie miałam żadnego planu, nie starałam się podążać za danymi technicznymi regułami. Chciałam wyrzucić to co we mnie kiełkowało, a potem dopuszczałam obraz już z zupełnie innym nastawieniem.
Ten obraz od początku wyglądał bardzo 'drastycznie', przynajmniej wydaje mi się, że tak może być odbierany, ale te pierwsze warstwy były potrzebne, dlaczego? Tak się dzieje,kiedy tworzymy coś w zgodzie ze sobą, coś z serca.
Obecnie obraz emanuje przede wszystkim pomarańczowym kolorem, a pociągnięcia pastelami dodają mu charakteru.
Obraz szuka swojego człowieka i z pewnością nie zginie we wnętrzu. Tym bardziej, że ma wymiary 100x100cm, płótno jest grube 3D, a czarne boki podkreślają jego barwy.
Oferta obrazu znajduje się w bio ✨ lub w dm 💌
MJB 🌹