23/02/2026
ZIMA…
Ze wszystkich pór roku to właśnie zimę kocham najbardziej. Tą prawdziwą- cichą, mroźną, najlepiej z temperaturą poniżej -20. Wtedy czuję się najlepiej.
W tym roku zima była bardzo łaskawa i udało się złapać kilkanaście dni z dobrą temperaturą no i śniegiem.
Ale zima to nie tylko biel i chłód. To także czas zatrzymania między końcem a początkiem, między tym co było, a tym co dopiero się rodzi. Te zimowe miesiące przyniosły mi dużo dobrego, zarówno zawodowo jak i prywatnie. Był czas na podsumowania i pierwsze plany, były intensywne dni i konkretne efekty, ale też chwile relaksu i prawdziwego odpoczynku.
Choć dla wielu zima bywa trudna i szara, dla mnie w tym roku okazała się wyjątkowo dobra.
Cicha. Porządkująca. Potrzebna.
A jak jest z Twoją zimą? Lubisz ją choć troszkę?