RozTropiciel Smaku

Wskazówki dojazdu

RozTropiciel Smaku RozTropiciel Smaku | Paweł Bajtlik
| Wasz private chef| fine dining
Gotuję, jem i rozmawiam.

O jedzeniu, lokalnych miejscach i życiu tu w Roztropicach gdzie wszystko dzieje się naprawdę.
📍 lokalnie
🍳 uczciwie
🌾 po swojemu
🍷 dla Was

Są miejsca, do których wraca się nie tylko po coś słodkiego, ale też po odrobinę przyjemności, która zostaje z człowieki...
16/10/2026

Są miejsca, do których wraca się nie tylko po coś słodkiego, ale też po odrobinę przyjemności, która zostaje z człowiekiem na dłużej. ❤️

Kawiarnia 2 piętro znów otwiera swoje drzwi i wraca na kawiarnianą mapę miasta! ☕🍰

Z niezwykłym klimatem, świetną lokalizacją i nową energią, która pachnie domowym ciastem, ręcznie lepionymi pierogami i całą masą słodkich pokus. A my? Cóż… postanowiliśmy sprawdzić, czy na tym piętrze rzeczywiście jest tak dobrze, jak obiecują. 😉

Najmłodszy wybrał deser lodowy, Maksiu poszedł w shake’a, a bąbelkowe gofry okazały się prawdziwą rozpustą dla córki . Wwypasione, efektowne i takie, przy których dieta nagle przestaje być tematem rozmowy. 😂🧇

Na stole pojawiła się też szarlotka na ciepło z bezą i lodami… I tu kończą się żarty, a zaczyna poezja. Jabłkowa klasyka w wydaniu, które potrafi poprawić humor skuteczniej niż niejeden wolny weekend. 🍎🤍

A ja? Poszedłem pod prąd cukrowej rewolucji i zamówiłem wytrawne pierogi ze szpinakiem i gorgonzolą. Kremowe, wyraziste, z charakterem. Bo przecież nie samym cukrem człowiek żyje!

Drugie Piętro to miejsce, które ma szansę znów stać się jednym z tych adresów, które poleca się znajomym, odwiedza z rodziną i wspomina jeszcze długo po ostatnim kęsie.

Trzymamy kciuki za ten nowy start! Niech filiżanki nigdy nie stygną, ciasta znikają szybciej, niż zdążą ostygnąć, a goście wracają po dokładkę. ❤️

📍 Drugie Piętro – Skoczów

Bo czasem wystarczy wejść piętro wyżej, żeby znaleźć całkiem nowy powód do przyjemności. ☕🍰

🥥 Kokosowe curry z kurczakiem. Słońce na talerzu, nawet gdy za oknem jesień. ☀️Kremowe, aromatyczne, otulone mlekiem kok...
15/10/2026

🥥 Kokosowe curry z kurczakiem. Słońce na talerzu, nawet gdy za oknem jesień. ☀️

Kremowe, aromatyczne, otulone mlekiem kokosowym, z soczystym kurczakiem, kolorowym ryżem i limonką, która dodaje całości świeżego pazura. 🌿

Są dania, które po prostu smakują. I są takie, które jednym kęsem potrafią przenieść człowieka kawałek dalej- tam, gdzie pachnie kokosem, cytrusami i dobrą kuchnią.

Dziś lecimy w tropiki. Kto się dosiada?

Jesień ma swój własny język. Pachnie mokrym lasem, szelestem liści i borowikiem, który nie potrzebuje wielkich słów, żeb...
12/10/2026

Jesień ma swój własny język. Pachnie mokrym lasem, szelestem liści i borowikiem, który nie potrzebuje wielkich słów, żeby skraść całe przedstawienie. 🍂🍄

Dziś spotykają się na talerzu borowiki, kremowy sos, makaron penne i Grana Padano toduet, w którym prostota nabiera całkiem szlachetnego wymiaru.

Leśna głębia grzybów, aksamitna konsystencja sosu, delikatnie orzechowy charakter dojrzewającego sera i makaron, który z każdą szczeliną zatrzymuje w sobie odrobinę tego jesiennego szczęścia.

Bez zbędnych fajerwerków. Bez kulinarnego teatru dla samego teatru. Po prostu kilka dobrych składników, które wiedzą, jak ze sobą rozmawiać.

Bo czasem cała magia jesieni mieści się w jednym talerzu. A kiedy w grę wchodzą borowiki, naprawdę trudno zachować umiar. 🍝

Roztropiciel Smaku- tutaj jesień smakuje najlepiej. 🤎

Skoczów ma nowe miejsce na gastronomicznej mapie. I wiecie co? Takie odkrycia lubimy najbardziej. 🍜🥢Są takie wizyty, po ...
10/10/2026

Skoczów ma nowe miejsce na gastronomicznej mapie. I wiecie co? Takie odkrycia lubimy najbardziej. 🍜🥢

Są takie wizyty, po których człowiek wraca do domu najedzony. Są też takie, po których wraca najedzony i z głową pełną smaków, które jeszcze długo nie chcą dać o sobie zapomnieć. Nasza wizyta w Kiro Ramen zdecydowanie zalicza się do tej drugiej kategorii.

Zaczęliśmy od pierożków gyoza i krążków kalmarów. I tutaj musimy na chwilę się zatrzymać, bo kalmary zasługują na osobny akapit. Jedliśmy je w wielu miejscach na świecie, w różnych szerokościach geograficznych, przy różnych stołach i z widokiem na niejedno morze. A jednak te skradły nam kawałek kulinarnego serca. Delikatne, świetnie przygotowane, po prostu takie, przy których człowiek odkłada na moment wszystkie wielkie słowa i mówi: kurczę, jakie to jest dobre i proste!

Potem na scenę wkroczył Wojtuś, a wraz z nim hosomaki z ogórkiem. Kolejne porcje znikały w tempie, które jasno pokazywało, że młody człowiek nie przyjechał tutaj na degustację, tylko na poważne negocjacje z kuchnią. 😁🥢

A później zrobiło się naprawdę ciekawie.
Ramen, zupa tajska i koreański kurczak z ryżem. Trzy różne kulinarne opowieści, trzy różne kierunki podróży, a wspólny mianownik jeden: smak, który robi robotę. To właśnie lubimy w gastronomii azjatyckiej kiedy nie trzeba na siłę dopisywać filozofii do talerza, bo sam talerz ma już wystarczająco dużo do powiedzenia. Aromat, charakter, przyjemność jedzenia. Bez zbędnego teatru, za to z efektem, który zostaje w pamięci.

Czy było idealnie? Prawie! 😉

Mój koreański kurczak nie był oznaczony jako pikantny, a okazało się, że potrafi rozgrzać podniebienie skuteczniej niż październikowy spacer bez kurtki. 🌶️🔥 Na szczęście ostrość nie przekreśliła przyjemności jedzenia. Druga drobnostka: japońskie piwo w wersji zero przyjechało ciepłe, a tu jednak temperatura ma znaczenie, nawet najlepsza opowieść smakuje lepiej, gdy podaje się ją w odpowiednich warunkach.

To jednak detale, które nie zmieniają ogólnego obrazu tej wizyty i napewno wrócimy jak uspokoi się burza po otwarciu.

KIRO RAMEN to miejsce, które zdecydowanie warto dopisać do swojej skoczowskiej listy adresów kulinarnych. Wyszliśmy zadowoleni, najedzeni i z poczuciem, że lokalna gastronomia dostała kolejny ciekawy punkt na mapie. A przecież właśnie o to chodzi, żeby nie trzeba było jechać kilkudziesięciu kilometrów, by zjeść coś, co wywołuje szczery uśmiech i odruchowe: „następnym razem też tu wracamy”.

Trzymamy kciuki za rozwój, pełne stoliki i kolejnych gości, którzy odkryją to miejsce po swojemu. My już wiemy, że warto było zajrzeć. ❤️

A Wy? Macie już KIRO RAMEN na swoim kulinarnym radarze, czy dopiero czeka Was ta przyjemność?

No tego to jeszcze u nas nie było 🙈 W naszym ogródku wyrosły takie piękne bakłażany 🍆🍆🍆 Teraz tylko trzeba coś z nich st...
19/09/2026

No tego to jeszcze u nas nie było 🙈
W naszym ogródku wyrosły takie piękne bakłażany 🍆🍆🍆
Teraz tylko trzeba coś z nich stworzyć dobrego...
Może macie jakieś pomysły???

Mieliśmy ogromną przyjemność przygotować prywatny fine dining catering dla Pana Marka. Cztery dania, kilka prostych skła...
23/08/2026

Mieliśmy ogromną przyjemność przygotować prywatny fine dining catering dla Pana Marka. Cztery dania, kilka prostych składników i jeden cel - pokazać, że kuchnia nie zawsze potrzebuje fajerwerków, żeby zrobić wrażenie.

Postawiliśmy na prostotę, dobre produkty i nieoczywiste połączenia, wykorzystując składniki, które znamy od zawsze. I chyba właśnie ta prostota okazała się dla gości największym zaskoczeniem.

Wieczór rozpoczęliśmy bezalkoholowym aperitifem z mrożoną maliną, a chwilę później na stół trafiło nasze amuse-bouche- maślana tartaletka z konfiturą z żółtej cebuli, kozim serem i pistacjami.

Na przystawkę klasyka w naszym wydaniu czyli tatar wołowy z polędwicy, marynowane kurki, domowy chleb oraz konfitowane żółtko z wędzoną solą Maldon. Prosto? Niby tak. Ale każdy element miał tutaj swoje zadanie.

Potem przyszła pora na krem z pieczonego czosnku, któremu towarzyszyła chrupiąca grzanka z chałki z parmezanem i oliwa koperkowa.

Danie główne to wolno pieczone żeberko wieprzowe, patchkraut, dziki brokuł, kremowy sos pieczeniowy i chrust ziemniaczany. Czyli trochę swojsko, trochę elegancko i przede wszystkim konkretnie. 😎

A na deser… tutaj pałeczkę przejęła moja prywatna cukierniczka, czyli moja żona ❤️
Na stole pojawił się klasyczny tort śmietankowy z owocami leśnymi. I chyba nie muszę dodawać, że zniknął podejrzanie szybko. 😉

Dziękujemy Panu Markowi i wszystkim gościom za zaufanie, świetną atmosferę i możliwość stworzenia dla Was tego wieczoru.

Takie kolacje lubimy najbardziej - bez zadęcia, bez niepotrzebnego kombinowania, za to z dobrym jedzeniem, rozmową i odrobiną kulinarnego zaskoczenia.

Do zobaczenia przy kolejnym stole. 🍷
A właściwie… bezalkoholowym aperitifie. 😉

RozTropiciel Smaku i PB ;)

Zdjęcia: Monika Monk oraz Kamil Dawid
Mięso: U Krzyśka
Warzywa i kwiaty jadalne: Zielony Kącik Asi

19/07/2026

Są takie miejsca, które z zewnątrz wyglądają niepozornie... a potem biorą pierwszym kęsem i już wiesz, że będziesz wracać. 🍔🔥

Dzisiaj wpadliśmy do Zapp&Roll w Pogórzu na smash burgera w stylu Oklahoma z karmelizowaną cebulką. I powiem krótko - sztos. Idealnie wysmażona wołowina, chrupiące brzegi, świeże składniki i świetnie dobrane smaki. Do tego polskie sery Serenada, które robią tu naprawdę dobrą robotę - aż powiem szczerze byłem w szoku.

Ale wiecie co zrobiło na nas równie duże wrażenie? Ludzie. Szefowa to osoba z ogromną pasją – uśmiech, otwartość, normalna rozmowa i pełen profesjonalizm. Widać, że to nie jest przypadkowy fastfood, tylko miejsce tworzone z sercem. Mają też food trucka Serenada Food Truck - zapiszcie.

Nie dziwią nas liczne nagrody, które zdobyli na międzynarodowych konkursach w kategorii food trucków i fast foodu. Po prostu czuć jakość.

Niby zwykły punkt przy trasie szybkiego ruchu... a w środku pełno ludzi i jedzenie, które spokojnie mogłoby zawstydzić niejeden modny lokal.

A my? Na pewno wrócimy. Tym razem po zapiekanki, bo wyglądały tak obłędnie, że ciężko było oderwać od nich wzrok. 🤤

Jeśli będziecie w okolicy – koniecznie zjedźcie z trasy. Czasem największe kulinarne odkrycia czekają właśnie tam, gdzie najmniej się ich spodziewamy. ❤️

Komuś śniadanie?Ciabbata/jajko/kurki/łosoś/parmezan Pokażcie Wasze śniadania!?
17/07/2026

Komuś śniadanie?
Ciabbata/jajko/kurki/łosoś/parmezan

Pokażcie Wasze śniadania!?

Moje Spaghetti ai Finferli e PolloSą dania, które nie potrzebują wielu składników, żeby zachwycić.Spaghetti w aksamitnym...
15/07/2026

Moje Spaghetti ai Finferli e Pollo
Są dania, które nie potrzebują wielu składników, żeby zachwycić.
Spaghetti w aksamitnym sosie z mascarpone i śmietanki, aromatyczne kurki oraz cieniutkie paseczki soczystego kurczaka. Całość wykończona świeżo tartym parmezanem i odrobiną świeżych ziół.
Sezon na kurki trwa – trzeba z niego korzystać. 🇮🇹✨
Buon appetito! ❤️

Photo: Wiktoria Bajtlik ❤️

Piekny talerz: Bonna Premium Porcelain

06/07/2026

🫐 Uwaga. To nie jest zwykła jagodzianka.

To letni romans zamknięty w miękkim cieście. To smak, przez który nagle przypominasz sobie wakacje u babci… nawet jeśli nigdy ich tam nie spędzałeś. 😅

Jest tylko jeden problem.

Pierwsza znika, zanim zdążysz powiedzieć: „Wezmę tylko pół”. Druga jest już decyzją. Trzecia... to kwestia honoru. 🤷‍♂️

Sezon na jagody trwa krótko. Wspomnienia zostają dużo dłużej.

A teraz wybaczcie… musimy pilnować, żeby więcej jagód trafiło do jagodzianek niż prosto do naszych ust. 🫐❤️




Adres

145
Roztropice
43-394

Strona internetowa

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy RozTropiciel Smaku opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij