03/04/2026
Po umyciu pierwszego okna z siedemnastu, które są w naszym domu naszła mnie refleksja. Mycie tych okien nie jest dla mnie wysiłkiem, czuję przyjemność i radość. Jak to możliwe? Te małe okienka, szprosy od zewnątrz i wewnątrz nie są wygodne do mycia . Okna są drewniane więc trzeba uważać z chemią i ilością wody. Dlaczego więc jest to dla mnie przyjemność? Powodów jest wiele, może dlatego, że to są moje okna? Wcześniej były w wynajmowanych domach, nie były moje, a może dlatego, że w stuletnim domu, udało mi się odtworzyć okna, które kiedyś tam były? Przywrócić temu domowi, tak ważny element architektonicznej tożsamości? A może dlatego, że czułam się trochę jak detektyw szukając w archiwach i w dzielnicy dowodów, a efekt końcowy dał mi poczucie satysfakcji? A może dlatego, że to okno z jednej strony daje mi w przestrzeni domowej poczucie bezpieczeństwa, a z drugiej pozwala obserwować zewnętrzny świat? Niezależnie od powodu jest to bardzo przyjemne uczucie radości, bezpieczeństwa, satysfakcji …..choć ktoś może powiedzieć …..to tylko okno.