Specialist in adaptive reuse & change of use of heritage & existing buildings | Designing user-centered interiors that reflect identity, bring comfort & support well-being W miejscu, gdzie projektuje z pasji, fascynacji, odkrywczości, wewnętrznej potrzeby, wykształcenia i doświadczenia. Tu, gdzie przestrzeń definiuje się poprzez percepcję, wrażliwość, ciekawość, dedukcję, świadomość i kreatywność.
W warsztacie, gdzie myśli, pomysły i spostrzeżenia powstają w oparciu o rozmowy, rozumienie, obserwacje i docelowe potrzeby. W wytwórni, w której wyzwania są inspiracją, historie motywacją, otwartość priorytetem, tożsamość miejsca intrygą, pomysłowość ekscytacją, szukanie rozwiązań celem, a funkcjonalność i przyjazna przestrzeń - dominantą. W pracowni wyobraźni, która pozwala szkicować zamysł, przedstawiać niewyobrażone oraz wizualizować oczekiwane. W manufakturze, gdzie nie tworzy się schematami, a kieruje intuicją, intelektem i indywidualnością. W fabryce, która potrafi wydobyć z istniejącego miejsca to, co niedostrzeżone i wskazać kierunek ku nowej perspektywie. W przestrzeni, której skoncentrowanie na analizie, wnikliwości i zależnościach ukazuje informacje o potencjale. Dlaczego zapraszam do Fabryki? Bo przywodzi na myśl podróż w czasie. Cofnięcie się wstecz, które pomaga zmienić perspektywę patrzenia. Prowadzi w kierunku dawnych obiektów przemysłowych o przemyślanej formie zewnętrznej, funkcjonalnym układzie, wyjątkowym wyrazie i detalach elewacji. Przypomina miejsca, wokół których koncentrowany był rozwój miast, w kontekście przestrzennym, gospodarczym, społecznym, kulturowym. Oczami wyobraźni obrazuje założenia przemysłowe, takie jak dawne fabryki Scheiblera czy przędzalnia lnu w Żyrardowie, czyli miejsca potrzebne ludziom, dzięki którym mogli kształtować swoje życie i realizować marzenia. To miejsca pracy dla mieszkańców, to zagospodarowane osiedla domów pracowniczych wraz z pełną infrastrukturą i zapleczem egzystencjonalno-kulturalno-społecznym. To obiekty o niepowtarzalnych walorach urbanistycznych, architektonicznych i estetycznych. Wpisane w krajobraz miast. A jeśli pozostawione w tożsamości lokalnej, to po dekadach, a nawet wiekach przeobrażone i dostosowane do nowych warunków świadomości społecznej. To obiekty pełniące nową funkcję, dające nową wartość, odgrywające nową rolę w życiu mieszkańców. Fragmenty tkanki miejskiej, które wskutek przemijalności czasu, wielu zmian, potrzeb rozwoju nabrało innego wymiaru, innego wyrazu czy innego znaczenia. Fabryki to miejsce tworzenia i wytwarzania, czegoś z niczego. Tu powstają idee, ich szkic, zarys, plan działania. Tu jest ciąg produkcyjny, przemyślany i konsekwentny. Tu z wyobraźni tworzy się produkt końcowy. W fabryce nie tworzy się prostolinijnie. Tu jest szukanie rozwiązań. Niejednokrotnie łączy się tu elementy, których scalenie na pozór jest nieoczywiste. To miejsce produkowania czegoś, co jeszcze chwilę temu nie istniało. Tak samo wygląda projektowanie w Fabryce Architektury. Tworzę w oparciu o etapy złożonego procesu analityczno-obserwacyjno-twórczego.