Usvahalla

Usvahalla Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Usvahalla, Sklep z artykułami domowymi, Szczecin.

Mieszanka słowiańskiej oraz fińskiej magii tworzona przez Aleksandrę i Marko
✨️ Perfumy energetyczne
✨️ Świece intencyjne
✨️ Kadzidła
✨️ Zioła i aromaterapia

Jesteśmy w Szczecinie!

11/08/2026

Ulubione miejsca zmieniają się z czasem i bledną jak letnie zdjęcia w czerni i bieli. To ludzie sprawiają, że chcemy do nich wracać i to z nimi zapach lata zostaje w pamięci na dłużej niż sam krajobraz.

Po zamknięciu sklepu ludzie wcale nie przestali przychodzić. Pamiętam, jak do drzwi naszego mieszkanka niemal codziennie...
10/08/2026

Po zamknięciu sklepu ludzie wcale nie przestali przychodzić. Pamiętam, jak do drzwi naszego mieszkanka niemal codziennie pukali ludzie chorzy i często po wielu nieudanych próbach leczenia. Dziadek sadzał ich przy stole, długo z nimi rozmawiał, wyjmował swoje wahadełko, dobierał zioła i tłumaczył, jak je stosować.

Ludzie zawsze wracali. Opowiadali, że czują się lepiej i przyprowadzali kolejne osoby. Dla wielu mój dziadek był człowiekiem, któremu ufali.

Kilka miesięcy temu weszłam do sklepu zielarskiego w Dąbiu. Powiedziałam starszej pani za ladą, że jestem wnuczką Mariana, a one spojrzała na mnie i od razu powiedziała "Boże, pani dziadek mnie leczył, kiedy byłam w ciąży. Tak wiele mu zawdzięczam". To było prawie trzydzieści lat po zamknięciu sklepu.

Mój dziadek, Marian Lemke, był internowany za działalność przeciwko komunistycznym władzom. Po wyjściu z internowania zatrudniał w swoim sklepie również innych internowanych, żeby pomóc im wrócić do normalnego życia i stanąć na nogi bo sam wiedział, jak trudno było zacząć od nowa. Później też nagradzany medalami za tę samą działalność.

Problemy zdrowotne, z którymi zmagał się przez całe życie, były następstwem internowania i tak zwanych ścieżek zdrowia. Mimo tego nigdy nie przestał pomagać ludziom.

Przez całe życie jeździł na spotkania zielarzy i zjazdy zielarskie, należał do związków zielarskich i nieustannie się uczył. Marzył o napisaniu książki o ziołach, ale zawsze brakowało mu czasu. W domu zioła były wszędzie i dorastałam w ich zapachu. Przez wiele lat sama chorowałam i byłam leczona tymi samymi ziołami, które dziadek polecał swoim klientom.

Dziadka nie ma już z nami i mimo ze był on samotnikiem, kochał ludzi, naturę i zwierzęta. Mama i ja w jakiś sposób nadal kontynuujemy to, co zaczął pamiętając, od czego wszystko się zaczęło.

I chyba właśnie dlatego Usvahalla wygląda dziś tak, a nie inaczej.

W 1983 moi dziadkowie otworzyli sklep zielarski w Szczecinie przy Al. Wojska Polskiego 36. Były wtedy zaledwie dwa takie...
09/08/2026

W 1983 moi dziadkowie otworzyli sklep zielarski w Szczecinie przy Al. Wojska Polskiego 36. Były wtedy zaledwie dwa takie sklepy w całym mieście.

Dziś trudno to sobie wyobrazić, ale pod sklepem codziennie ustawiały się kolejki. W pierwszy dzień obsłużono podobno około 800 osób. Towaru było bardzo mało. Raz w miesiącu z Herbapolu z Poznania przyjeżdżała ciężarówka z dostawą. Samo rozładowanie zajmowało trzy albo cztery godziny. Potem przez kilka dni półki błyskawicznie pustoszały i znowu trzeba było czekać na następną dostawę. Niektórych ziół praktycznie nie dało się dostać. Babcia mówi, że jasnota pojawiała się raz na pół roku, a nawet zwykłą pokrzywę zdobywało się czasem tylko po znajomości.

Moja mama z kolei mówi, że największym hitem był Normosan. Kiedy rozchodziła się wiadomość, że przywieźli dwadzieścia opakowań, przed sklepem potrafiło czekać ponad sto osób. Dochodziło nawet do kłótni o ostatnie pudełka. Bardzo popularne były też krople z dziurawca na dolegliwości wątroby czy nalewka z wrotyczu na wszy, bo w szkołach był to wtedy częsty problem.

Dziadek robił też własne mieszanki ziołowe. Ludzie przychodzili do niego ciągle po poradę, opowiadali o swoich dolegliwościach, a później wracali tylko po to, żeby powiedzieć, że pomogło. Starsze panie przynosiły kwiaty, jajka albo to, czym mogły się odwdzięczyć i ponoć było to codzienną normą.

Po całym dniu pracy dziadkowie wracali do domu tak zmęczeni, że zamawiali taksówkę. Taksówkarze śmiali się, że nie muszą pytać, skąd wracają, bo od razu czuć od nich sklep zielarski. Teraz babcia mówi, że nasz strych pachnie tak, jak ich sklep.

Dziadek przeszedł szkolenia organizowane przez Herbapol. Sklep powstał jeszcze w czasach PRLu, później przetrwał okres przemian ustrojowych i prywatyzacji. Z biegiem lat coraz więcej preparatów ziołowych pojawiało się w aptekach i często już w formie tabletek. Małym sklepom zielarskim było coraz trudniej konkurować. Do tego doszły wysokie koszty prowadzenia działalności i pogarszający się stan zdrowia dziadka. W końcu sklep został zamknięty.

Po zamknięciu sklepu ludzie wcale nie przestali przychodzić, ale o tym już jutro.

W rozgrzanej słońcem ziemi unosi się intensywny aromat kocanki i dzikich ziół, wypełniając otwartą przestrzeń lekkością ...
08/08/2026

W rozgrzanej słońcem ziemi unosi się intensywny aromat kocanki i dzikich ziół, wypełniając otwartą przestrzeń lekkością i wolnością. W oddali spokojnie dojrzewa cedr, a żywiczna świeżość jałowca niesie się z wiatrem, przywołując zapach nagrzanych wzgórz u szczytu suchego lata.

Ostatnie trzy dni opowiadaliśmy wam o francuskich ziołach. Teraz te zioła same opowiedzą wam o Solumn, naszych perfumach inspirowanych spacerem po kamiennych wzgórzach Prowansji.

Solumn powstało z najwyższej jakości olejków jałowca, szałwii muszkatołowej, cedru, cyprysu, rozmarynu, tymianku thujanolowego oraz naszej ulubionej kocanki.

Rozmaryn w Prowansji rośnie chyba wszędzie. Przy drogach, między kamieniami czy przy starych murach. W upale pachnie wyj...
05/08/2026

Rozmaryn w Prowansji rośnie chyba wszędzie. Przy drogach, między kamieniami czy przy starych murach. W upale pachnie wyjątkowo intensywnie. Chłodno, mentolowo, ale bardzo ziołowo.

Zbierając go, chodziliśmy po kamiennych wzgórzach, słuchając cykad, które są stałym dźwiękiem całej Prowansji.

Nie zawsze było jednak tak romantycznie. Ja oczywiście wybrałam się na te wyprawy w balerinach z cienką podeszwą, pożyczonych od mamy. Kamienie szybko przypomniały mi, że może nie był to najlepszy wybór.

Pomiędzy kolejnymi przystankami i poszukiwaniem następnych roślin ratowała nas tylko klimatyzacja w samochodzie. Słońce było bezlitosne, temperatura przez większość dni przekraczała 30 stopni, a asfalt i kamienie oddawały całe to ciepło z powrotem.

Luberon czyli region w którym byliśmy leży też w dolinie i jest otoczony masywami górskimi. Jego specyficzny klimat - suchy i gorący - daje szanse na wyrośnięcie naprawde aromatycznych roślin.

Pole szałwii muszkatołowej znaleźliśmy zupełnie przypadkiem. Pierwsza myśl? Możecie się śmiać, ale dla mnie szałwia muszkatołowa pachnie jak sierść kozy.

Jest mocna, dzika i bardzo charakterystyczna. Nie da się jej pomylić z żadnym innym ziołem. Dzisiaj ten zapach kojarzy nam się z wyciszeniem.

Piołun też znaleźliśmy przypadkiem.

Był tak mocno spalony słońcem, że kiedy rozcierałam go w dłoniach, miałam wrażenie, jakbym czuła zapach piołunówki. Suchy i bardzo gorzki, ale też trochę podobny do szałwii owocowej, którą ściągamy z Krety.

To właśnie z tych trzech roślin powstała nasza smużka ochronna.

Wszystkie zebraliśmy we Francji i wszystkie mają wyjątkowo silny aromat.

Takie smużki palimy zwykle przez 3 do 5 minut, a potem gasimy i odkładamy na kolejny raz. Dzięki temu jedna smużka wystarcza naprawdę na długo.

To dopiero pierwsza z francuskich smużek.

Przez najbliższe dni będziemy opowiadać o kolejnych. O miejscach, w których rosły, i o roślinach, które przywieźliśmy ze sobą do Szczecina.

Ten strych pachnie latem.Mieszkamy w kamienicy w centrum Szczecina i dzielimy duży strych z 3 innymi sąsiadami. Wprawdzi...
04/08/2026

Ten strych pachnie latem.

Mieszkamy w kamienicy w centrum Szczecina i dzielimy duży strych z 3 innymi sąsiadami. Wprawdzie nigdy ich tam nie ma, ale dostęp do niego zawsze mają.

Wczoraj w ramach podziękowań za cierpliwość i wyrozumiałość za to, że przejęliśmy strych kompletnie, poszłam do Darka z bukietem lawendy jako małym podarunkiem. Wiedzieliśmy od dawna, że Darek uwielbia pola i łąki i już rok temu podglądał nas podczas skręcania smużek. Przyznał mi się jednak, że kilka razy w tygodniu póznym wieczorem, kiedy nas już tam nie ma, lubi się zakradać na ten strych i wąchać wszystko dookoła. Przebywanie tam pozwala mu się wyciszyć i odciąć od zgiełku z ulicy.

W tej chwili pachnie tam rumiankiem, lawendą, bylicą, wrotyczem, krwawnikiem i ogromem prowansalskich ziół, ale też i "starocią" i lekkim kurzem.

Zdjęcie nie potrafi oddać zapachu, ale być może właśnie teraz przypomnieliście sobie podobny strych i letnią łąkę na której już byliście.

Co wtedy czuliście?

01/08/2026
28/07/2026

Jadąc po leśnej drodze w Finlandii rozmawialiśmy z Marko o zapachu i o tym, czym tak naprawde pachnie las. Był on słodki, lekko mentolowy, bardzo świeży, ale nie mokry.

Staraliśmy się po kolei wymieniać rośliny dookoła nas i zgadywać, jak możemy stworzyć podobną kompozycję.

"If you could only smell this picture" powiedziałam robiąc kolejne zdjęcie drzew.

Teraz już nie musicie się zastanawiać, a stworzycie ten zapach sami.

Kochani, po ogromnie ciepłym przyjęciu pierwszej edycji naszych warsztatów KAKSI, zapraszamy na kolejne, które odbędą się 29.08.26 w sobotę w Szczecinie w studio .yogastudio. Warsztaty potrwają tym razem 3-4 godziny, z przerwą, przekąskami i napojami takimi, jak nasze ziołowe mieszanki i inne. Spotkanie poprowadzi Ola oraz Marko w spokojnej i ciepłej atmosferze.

Stworzymy, dwie kompozycje (2x20ml) wzniesienia oraz uziemiemienia bazując na około 50 róznych i niespotykanych surowcach takich, jak siano, algi, zioła i inne w tym nowości takie, jak mech czy geosmina (zapach deszczu).

Na warsztatach KAKSI pracujemy z emocjami, wspomnieniami i intuicją tworząc bardzo indywidualne i tylko wasze kompozycje.

Zapraszamy serdecznie do zakupu biletu poprzez naszą stronę w opisie.

🖤

25/07/2026

Oi lempeä kesä, kuinka kaunis oletkaan kestäessäsi.

Oh, Ty lato, jakże piękne póki jesteś.

🇫🇮🫶
20/07/2026

🇫🇮🫶

Adres

Szczecin

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Usvahalla umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij