03/02/2025
Kilka zdań o Teodorze Chomińskim, malarzu zdolnym, lecz zapomnianym.
W Słowniku Artystów Polskich o Teodorze jest ta krótka wzmianka:
"malarz, ur. Warszawa. W l. 1878-1880 studiował w krakowskiej Szkole Sztuk Pięknych. Debiutował w Krakowie, wystawiając w TPSP (Towarzystwo Przyjaciół Sztuk Pięknych) w 1883 "Jeszcze jeden kieliszek". W 1880 otrzymał z warszawskiego TZSP (Zachęta) zasiłek w wysokości 150 rubli na koszta nauki za granicą."
Teraz kilka słów ode mnie, moich przypuszczeń, na temat tego, że wpis ten jest owszem merytoryczny ale przykrótki. SAP (słownik) powstawał w czasach przedinternetowych, a do tego w czasach głębokiej komuny i żelaznej kurtyny. Nikt nie doszedł do lat życia malarza, mi dzięki prostym narzędziom wyszukiwarkowym udało się to łatwo. Teodor Chomiński urodził się w 1858 roku (jak już wiemy, w Warszawie) a zmarł w 1904 roku w... Nowym Jorku. Żył krótko, 46 lat. Prawdopodobnie pieniądze ze stypendium 150 rubli wydał na bilet do Ameryki, 150 rubli w przeliczeniu na złoto (bo rubel był wtedy wymienialny na złoto, podobnie zresztą jak dolar i inne waluty) było to na dzisiejsze 30 świnek. (za pięć rubli - monetę złotą można było kupić sobie świnkę, żywą, chrumkającą, stąd nazwa tej monety świnka, dzisiejszy kurs tej monety, to około 1400-1500 PLN, ale to się waha)
Za te świnki Teodor przepłynął Atlantyk i osiedlił w Nowym Jorku.
Malował dobrze, dużo i cieszył się powodzeniem. Z tego też okresu pochodzą dwa portrety z mojej oferty artdiler.pl, które przedstawiają prawdopodobnie matkę i córkę, albo starszą i młodszą siostrę. Oprawione w ręcznie rzeźbione ramy. Mogą ucieszyć oko zarówno znakomitym warsztatem malarskim, jak i pewnym szkicem psychologicznym przedstawionych kobiet. Kto domyśli się, kto tu jest dominujący, a kto wycofany? Kto skromny i nieśmiały, a kto napuszony i oczekujący hołdów?
pozdrawiam, zapraszam do dyskusji!