31/05/2026
Dzień dobry! warsaw robi wrażenie od progu - swoim nieoczywistym, a jednocześnie bardzo dopracowanym wnętrzem 🥰.
Jeśli chodzi o menu to spróbowałyśmy siedmiu dań: tatar z tuńczyka w różku z musem awokado i pianką kokosową - wszystko pyszne, ale wg mnie sam rożek i rurka trochę zbędne 😉. Zamówiłabym to danie drugi raz i specjalnie popsuła tę ładną formę podania (drugie zdjęcie), żeby wymieszać sobie na talerzu tatara z musem 😅🙈. Później był klasyczny tatar na brioszce i szaszłyk z wątróbki na musie z pietruszki - super. Jako dania główne wjechały ravioli z krewetkami w sosie holenderskim i tortellini z żebrem wołowym w sosie truflowym - te drugie były przepyszne, ale dla mnie ravioli miały minimalnie za twarde ciasto, za to farsz w odpowiedniej ilości i smaczny, delikatnie przełamany nutą cytryny więc summa summarum też na plus 😁. Na koniec trzy desery: karmelizowany sernik na ricotcie, pomidor z białą czekoladą i dekonstrukcja tiramisu. Sernik i tiramisu - pyszne, wróciłabym po nie bez zastanowienia 🤭. Pomidor z białą czeko - już zamawiając wiedziałam, że albo mi totalnie siądzie albo spróbuję i podziękuję 🙈 no i wydarzył się ten drugi scenariusz 😅. Choć mega lubię pomidory to jednak pozostają one dla mnie dodatkiem do dań wyrwanych, nie deserem 💁🏻♀️ Poza tym uważam, że w tym deserze poszczególne elementy jakoś nie nawiązywały do siebie, każdy był zupełnie osobną składową także ta pozycja zupełnie „nie moja” 😬.
Poza szamką, na uwagę zasługuje też obsługa - już dawno nie spotkałam tak dobrze poinformowanej, miłej, pomocnej, a jednocześnie zachowującej się zupełnie naturalnie i luźno obsługi.
Podsumowując, w jedzeniu czuć jakość, zaskakuje, porcje są uczciwe. Co prawda dla mnie jakieś pojedyncze kwestie były nie do końca ok - ale cóż, każdy z nas ma swoje preferencje i normalnym jest, że ciężko je spełnić w 100% 🙃. Także idźcie, jedzcie i korzystajcie z malinowych dobrodziejstw ♥️.
Dobrego wieczoru!
Kasia
•