15/10/2026
Kiedy ostatnio jedna z moich rolek poszła wyjątkowo dobrze w internetowy świat dziewczyny zaczęły przesyłać mi swoje bukiety ślubne. Często takie sprzed 20 lat. Nie musiały tego nawet pisać, to było widać od razu. Zbite kule, cyrkonie, papierowe kryzy, metalowe druciki dekorowane koralikami, ogony z zieleni, albo kwiatów wystające z tych zbitych kul, mocne, sztuczne kolory, no działo się!
I tak zaczęłam się zastanawiać jak te bukiety które robimy teraz przetrwają próbę czasu… które przeterminują się najszybciej a na które nawet za 30 lat spojrzymy łaskawym okiem?
Chciałabym bardzo wierzyć, że na wszystkie, ale nie mam złudzeń! 😅
Myślę, że to co przetrwa próbę czasu to bukiety naturalne. Takie które najbardziej przypominają to jak kwiaty rosną w swoim naturalnym otoczeniu. Trochę dzikie, w kolorach stworzonych przez naturę, nie przez hodowców. Bo czy to nas może kiedyś śmieszyć? W przeciwieństwie do kwiatowych torebek (i wielu innych obecnych trendów, które też teraz kocham bardzo, ale nie mam złudzeń) - raczej nie!