Z braku rodzi si lepsze.

Wskazówki dojazdu

Z braku rodzi si lepsze. Było mi zawsze
w głęboką noc czarną. Matczyne serce
jasną latarnią...

(Jan Pocek)

06/08/2022

Ojczyzna moja – to malowane łany,

Wierzby szarpiące całunami chmur,

To błękit fali srebrną pianą tkany,

To czarne hałdy i zielony bór.

Ojczyzna moja – to cisza wiejskich krzyży,

Ufne bociany z niespalonych strzech,

To uśmiech matki, kiedy się przybliży

Do szkolnych okien, kędy płynie śmiech.

Ojczyzna moja – to niespętane słowo,

Spiżowych haseł modlitewny dźwięk,

To myśl radosna, że już ponad głową

Nie załopoce czarnym skrzydłem lęk.

Ojczyzna moja – to bratni uścisk ręki

Znad kielni, pługa, sponad wag i piór,

Te same rytmy serca i piosenki

Jednakich synów i jednakich cór.

Ojczyzna moja – to kęs pszeniczny chleba,

Podany głodnym z wszystkich świata dróg,

Słoneczna przystań na drodze do nieba

Dla synów Bożych i człowieczych sług.

Takiej Ojczyzny daj nam dożyć, Boże,

I znowu klęknąć w progu naszych chat.

Wiemy, że dobroć twa rozwalić może

Gmachy obłudy w plątaninie krat.

23/03/2022

http://static.prsa.pl/7f589b72-a090-468d-a7e5-11aaa66b6f44.mp3
Zofii Bohdanowiczowej - pisarki: "Wilija" (wiersz); "Gawęda o Ostrej Bramie" - fragment audycji z 1955 r.; wiersze w interpretacji Zbigniewa Bryczkowskiego i Marcina Idzińskiego: "Poezja"; "Czytając Syrokomlę"; "Alabanda" (pamięci Antoniego Bogusławaskiego); "Przeciwiając się świerszczom..."; "Łąka" * "Księżyc".

Tak to, bracia, już zawsze w naszej ziemi było:Zasiewano nienawiść, wyrastała miłość.Szli ławą wschodni siewce, objuczen...
23/03/2022

Tak to, bracia, już zawsze w naszej ziemi było:
Zasiewano nienawiść, wyrastała miłość.
Szli ławą wschodni siewce, objuczeni ziarnem,
Jak krew żywa czerwonem i jak zgliszcza czarnem;

A ziemia nieobronna, milcząca i ciemna
Drżała pod ciężkim siewem – od Wilii do Niemna –
I trwała przeciw kulom broń wątła, drewniana:
Pochylony u drogi krzyż Chrystusa Pana. (...)

Wspomnijcież, bracia mili, ze sztychów, obrazów
Dawne Wilno Jagiełłów, Batorych i Wazów (...)

Takoż ludzie, co żyli w tym cierpliwym kraju,
Nieodmienną serdeczność mieli w obyczaju
I, na przekór nauce zdrad, krzywd i uśmierceń,
Obdarzali się wzajem kaziukowym sercem. (...)

Zofia Bohdanowiczowa, fragm. ,,Ziemia miłości"

23/03/2022

(...) Rozłożyła się ziemia wileńska – najwdzięczniejszy Boży
podnóżek;
Umajona brzozowymi traktami, ustrojona krzyżami jak święta,
Jak tamtejszy kilim cicha w barwie, w prostokąty równe pól pocięta.
Chaty szare jak pnie leśne, jak barcie
Przetrzymują od lat wichry wiejące uparcie;
Zimą w czapach białych siedzą, na mróz dymy wydychują blade,
Latem pachną bożym drzewkiem, wiśniowym sadem...

W miasteczkach zabłoconych – ludzie cisi i trwożni;
Podcieniami majaczą pochylone karczmy przydrożne;
Wśród ruin i zarośli pod opadłym z tynku klasztorem
Snują się legendy o kniaziach, o bojach, o królu Batorym.
Kościółek pod lipami, stara cerkiewka na skraju,
A dalej pola, łąki, rozchwiane brzozowe gaje...

Przy kapliczkach, przy starych lamusach, przy kolumnach
romantycznych ganków
Górą bzy i jaśminy się plotą, dołem palą się iskry rumianków...
Wieczorami na niebie północnym długo zorza zachodu się pali,
A na ziemi mrok się chyli fioletowym żalem...
Mgły po kurhanach się wloką jak prastare zjawy pogańskie...
Daleko dzwony dzwonią na Anioł Pański...

Zofia Bohdanowiczówna - fragm. Wileńszczyzna

Lecz ty, lampko kapliczna, ciągle jeszcze świeciszNam, tułaczom dalekim, co jak małe dzieciNie w mądrych radach świata n...
23/03/2022

Lecz ty, lampko kapliczna, ciągle jeszcze świecisz
Nam, tułaczom dalekim, co jak małe dzieci
Nie w mądrych radach świata nadziei szukamy,
Lecz w tym nikłym światełku – tam – u Ostrej Bramy...

Nie wiem, w jakiej godzinie, Ostrobramska Pani,
Złowiłaś mnie i wzięłaś w swoje posiadanie.

Z rąk Ci się wymykałam na ugory świata,
Jak pajęczyna, która za wiatrem polata.
Przeciekałam Ci po palcach, jak po złotych kłosach
Ciążąca ku nizinom i bezsilna rosa.

Spod stóp Twoich, opartych na księżyca blasku,
Osuwałam się jak garstka lotnego piasku.

Aż pojęłam z Twej łaski, że ten za mną pościg
Był potrzebny nie Twojej – mojej szczęśliwości.


Bo w Twą piękność zapatrzona, w Twą jasność i ciszę –
Tobą żyję, Tobie śpiewam, Tobie wiersze piszę!

Zofia Bohdanowiczowa

A tam – u Karmelitów – wiatr w gałęziach wzdycha,W Ostrobramskiej ulicy lampeczka tli cichaI lśnią na mrozie mury, który...
23/03/2022

A tam – u Karmelitów – wiatr w gałęziach wzdycha,
W Ostrobramskiej ulicy lampeczka tli cicha
I lśnią na mrozie mury, których czas nie skruszył:
To na noc najczarniejszą żywej polskiej duszy
Bóg zostawił dwie straże w czuwającej bramie –
Uśmiechnięte światełko i cierpliwy kamień.

Zofia Bohdanowiczowa

23/03/2022

Święci Pańscy, przyczyńcie się, uproście,
Abym wiatrem i zmierzchem objęta,
Znów stanęła na Zielonym Moście
Ponad rzeką w wirach i odmętach.
Tam nad szumną i spienioną wodą,
Ponad falą jęczącą w udręce,
Jak nad ludzką zawiścią i niezgodą,
Wschód i zachód podają sobie ręce.
Od Zakretu świecą zorze pobladłe,
Z Antokola siny mrok płynie falą,
Aż nad mostem jak nad stołem biesiadnym,
Wspólne gwiazdy spotkania zapalą.
Od północy smętna Litwa się chyli,
Zakochana w Wilnie, zatęskniona,
Jak dziewczyna, co w wieczornej chwili
Ku miłemu wyciąga ramiona. (...)

Zofia Bohdanowiczowa - Prośba

Adres

Odkrywców
Wroclaw
53-212

Strona internetowa

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Z braku rodzi si lepsze. opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij

Kategoria