11/07/2026
Jeszcze nigdy, tak późno nie otwierałam sezonu w Glinkowni. Między prozą życia, rwą kulszową, refleksjami o tym jak dalej i co dalej zabrakło czasu na to, co ważne! W końcu zdecydowałam się na dzisiejszy dzień. Pozdrawiam z dużą dozą cierpliwości i pokory.