08/05/2026
Lubię mówić, że wszystko zaczęło się od gliny.
Kiedy zajmowałam się gliną, dużo o niej myślałam jak o materiale, z którego powstał świat. Znalazłam wiele mitów i legend, które właśnie rąk opisują powstanie świata
Mój twórczy - też tak się urodził.
I ta glina zajęła mnie na kolejne lata.
Patrząc na moje pocztaki z tej perspektywy czasu, myślę jak ważne jest spotkanie na swojej drodze ludzi.
Ludzi, którzy są dobrymi nauczycielami, nawet jeśli o tym nikt nie wie w tym czasie teraźniejszym.
Ja mam takie szczęście, że wciąż ich spotykam.
Wiele perypetii po drodze, które stawały na drodze i możliwości rozwoju w kierunku onktorym marzylam, nie podcinał skrzydeł.
Choć trudno też bywało.
A jednak mam taki mój wewnętrzny upór, albo potrzebę działania w zgodzie z sobą i to właśnie on mnie uratowała (i wciąż ratuje).
Ale w końcu założyłam jdg, w tym czasie zamiast gliny na pierwszym miejscu pojawił się haft. Jestem etnolożką i zawsze miałam słabość do tego co należało do innych światów.
Haft był dla mnie naturalnym wyborem. A pierwsze ściegi pokazała mi mama.
Tak to się zaczęło.
Masz jakieś pytania? Coś jest zaskakujące? Coś Cię szczególnie zainteresował?
Cdn